Każdy z nas ma w sobie coś z Kryminauty – rozmowa z Patrykiem Szulcem, Dziennikarzem Śledczym

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
www.kryminauci.pl fot. K.Grzechocinska

W dzisiejszym świecie wiele osób marzy o wcieleniu się w rolę detektywa i rozwiązaniu złożonych zagadek kryminalnych. Seriale, filmy, podcasty oraz książki o tematyce kryminalnej cieszą się niezwykłą popularnością. Skąd bierze się ta fascynacja?

Jest to dość naturalna kolej rzeczy. Liczba tajemniczych i nierozwiązanych spraw kryminalnych, mimo ogromnego postępu jest nadal całkiem spora. Do tego w krajach, w których spada przestępczość, wprost proporcjonalnie rośnie zainteresowanie i fascynacja tajemniczymi zbrodniami, zaginięciami w niewyjaśnionych okolicznościach, czy też spektakularnymi włamaniami i kradzieżami. Wypowiadają się na ten temat specjaliści twierdząc, że nie ma nic dziwnego w obsesji na punkcie prawdziwej przestępczości. Gdzieś słyszałem, że czytelnicy chcą mieć wgląd w psychologię zabójcy, po części po to, aby móc zrozumieć tok myślenia przestępcy, ale przede wszystkim, aby nauczyć się chronić siebie i rodzinę przed takimi ludźmi i sytuacjami. Taką funkcję wydają się pełnić wszelkie dostępne na rynku sposoby prezentacji treści kryminalnych, książki, filmy czy podcasty.

Patryk Szulc twórca kanału YouTube Podejrzani

Jesteś specjalistą w dziedzinie dziennikarstwa śledczego. Prowadzisz własny kanał YouTube „Podejrzani”, poruszając wiele ciekawych zagadnień i spraw ze świata przestępczości. Siedzisz mocno w tematyce kryminalnej. Kim jest kryminauta?

W przeciwieństwie do kryminalisty, kryminauta to osoba, którą fascynuje tematyka szeroko pojętej przestępczości. W wolnym czasie lubi rozwiązywać śledztwa i fascynuje ją tematyka true crime (prawdziwa zbrodnia), choć na co dzień nie jest ani detektywem czy śledczym. Nazwa ta pochodzi od gry hybrydowej Kryminauci, która łączy w sobie elementy kryminału, audiobooka i interaktywnej gry detektywistycznej. Nie ukrywam, że rok temu sam zostałem zrekrutowanych do ich jednostki śledczej i teraz śmiało mogę polecać tę grę jako najbliżej oddającą realia procesu dochodzeniowego.

Czyli tak jakby gra detektywistyczna Kryminauci imituje proces śledczy w sposób bardzo zbliżony do pracy, którą Ty wykonujesz na co dzień? Od czego zaczynasz swoje śledztwo?

Zawsze zaczynam od zebrania wszelkich możliwych informacji na temat danej sprawy. To oznacza przeszukanie Internetu, mediów społecznościowych oraz dostępnych publikacji prasowych i książkowych. Korzystam również z krajowych rejestrów, takich jak rejestry sądowe, dłużników czy przedsiębiorców. Jeśli istnieją jakieś nagrania lub zapisy zeznań, zbieram tak w całość materiały, z których korzystam w czasie procesu dochodzenia do prawdy. To ważne, bo czasem z pozoru błaha rzecz, która nie wydaje się istotna na początku, może przeważyć szalę śledztwa na dalszym jego etapie. I to mi się właśnie podobało w Kryminautach. W pudełku otrzymałem koperty z już gotowymi aktami sprawy i potencjalnymi dowodami. Najgorsza robota była więc za mną! Przede mną zaś, najbardziej wciągająca i kreatywna analiza śledcza. Na podstawie otrzymanych akt sprawy musiałem odtworzyć prawdopodobny przebieg zdarzeń. I powiem Ci, że to dokładnie taki sam proces dochodzenia do prawdy, jak w mojej pracy. Zresztą gra wzorowana jest na prawdziwych dokumentach policyjnych, a w rolę świadków i podejrzanych wcielają się zawodowi aktorzy,  doskonale imitujący emocje i próbujący manipulować śledczymi, co sprawia, że imersja jest jedną z największych zalet Kryminautów. Moja pierwsza sprawa „Tajemnice Nadrzecznej” dotyczyła tajemniczej śmierci Michała Sawickiego – biznesmena z Olsztyna, którego ciało znalazła nad ranem w jego własnym domu gosposia. Muszę przyznać, że ta historia jest na tyle prawdopodobna, że masz wrażenie, że pracujesz nad prawdziwą sprawą kryminalną. Ta historia z Kryminautów mogła się naprawdę wydarzyć.

Zeznania audio fot. K.Grzechocinska

Rozumiem, że w Twojej pracy kluczowe jest także weryfikowanie zeznań, rozmowy ze świadkami?

Dokładnie tak. Prześwietlamy osoby związane ze sprawą i rozmawiamy ze świadkami. To mogą być różne osoby – policjanci, prywatni detektywi, gangsterzy, a nawet świadkowie koronni. Staramy się uzyskać dostęp do akt sądowych i komentarzy prokuratury. Informacje pozyskujemy z różnych źródeł, a następnie weryfikujemy je, by upewnić się o ich wiarygodności. I tu przydają się wszelkie notatki z rozmów i nagrania, bo czasem trzeba do nich wrócić, żeby coś sprawdzić. To też było fajne, że w grze Kryminauci mogłem ponownie odsłuchać w panelu online zeznania świadków i wyłapać nieścisłości, wytypować podejrzanych, sprawdzić alibi, czy wiarygodność zeznań.

Śledztwo zamkniete w pudełku fot. K.Grzechocinska

Jak te zebrane informacje pomagają w odtworzeniu przebiegu zdarzeń?

Co do zasady, zebrane informacje pozwalają nam chronologicznie odtworzyć prawdopodobny scenariusz. Tutaj kluczowe są spostrzegawczość i umiejętność analizowania faktów. To umożliwia nam stworzenie spójnego obrazu tego, co się wydarzyło. Niestety w realnym życiu nie mam pomocy z zewnątrz, wszelkie hipotezy muszę udowadniać sam i nie mogę liczyć na wsparcie. Z kolei w grze Kryminauci obecny jest oficer dowodzący śledztwem, który podpowiada, pomaga lub odrzuca proponowane przez nas błędne wersje zdarzeń, co zdecydowanie ułatwia dochodzenie. W życiu jednak wiele spraw pozostaje nierozwiązanych.

Reklama

Czy Twoim zdaniem gra Kryminauci może pomóc w lepszym zrozumieniu procesu śledczego, zarówno w kontekście pracy detektywów, jak i dziennikarzy śledczych?

Zdecydowanie tak. Celem gry jest zapewnienie graczom autentycznego doświadczenia pracy detektywa. Przede wszystkim zarówno w realu, jak i podczas gry ważne jest, aby nie koncentrować się na jednym rozwiązaniu. Trzeba zachować otwarty umysł i nie forsować konkretnej tezy. Wyobraźnia jest tu kluczowa. Niezbędne są również umiejętność myślenia wielotorowego i analiza sytuacji z różnych perspektyw. Miłośnicy tematyki kryminalnej mogą sprawdzić, czy posiadają takie cechy, rozwiązując w zaciszu domowym śledztwo zamknięte w pudełku. W przeciwieństwie do audiobooka, książki czy podcastu to my – gracze, mamy realny wpływ na przebieg śledztwa. Musimy znaleźć dowody, ustalić co dokładnie zaszło, wskazać winnych i (wisienka na torcie) wymierzyć sprawiedliwość.

Panel online kryminauci.pl fot. A.Lewandowski

Ale czy zatem według Ciebie rzeczywiście można dzięki grze mieć poczucie, że czynnie uczestniczysz w rozwiązaniu zagadki tajemniczego morderstwa czy zaginięcia?

Tak, marzenie o spróbowaniu swoich sił w pracy detektywistycznej jest tu możliwe. Moim zdaniem gra Kryminauci zapewnia autentyczną imersję w proces dochodzenia i pozwala poczuć się jak detektyw czy śledczy. Podobieństwo do prawdziwego dochodzenia jest imponujące. Z tą różnicą, że gra Kryminauci wymaga nie tylko zebrania dowodów winy i wskazania sprawców, lecz również ustalenia właściwej kary, a ostatecznie pozwala również wybrać zakończenie całej historii, zgodnie z wartościami i sumieniem gracza. Oczywiście wszystko w oparciu o obowiązujące w Polsce prawo i przepisy.

Czyli Twoim zdaniem warto przystąpić do jednostki Kryminautów?

Bez wątpienia. To doskonała inteligentna rozrywka, która wciąga na wiele godzin. Bo pamiętajmy jednak, że prowadzenie śledztwa to czasochłonny proces, wymagający skupienia, wielokrotnego zapoznawania się z materiałem dowodowym, bardzo szczegółowych analiz. Niemniej na tyle wciągający, że nie jesteś w stanie oderwać się od sprawy, póki jej nie rozwiążesz. Polecam z czystemu sumieniem, szczególnie na długi wieczór z przyjaciółmi albo rodziną. Kryminauci to też super pomysł na prezent dla miłośników tematyki kryminalnej.

Rekrutacja do elitarnej jednostki śledczej nadal trwa , szczegóły na: www.kryminauci.pl

Reklama