
Policja wpadła do piwnicy 28-letniej Lauren Handy po zgłoszeniu na temat materiału, zagrażającego biologicznie w jej domu. Okazało się, że to ludzkie płody.
W domu kobiety, która opisywała się jako działaczkę pro-life, znaleziono 5 martwych płodów. Handy jest jedną z aktywistek, którym postawiono zarzuty w sprawie naruszenia praw obywatelskich po blokadzie dostępu do ośrodka reprodukcyjnego.
Prawo zakazuje niszczenie budynków klinik aborcyjnych. Czyżby oprócz dewastacji mienia kobieta również przygarnęła sobie kilka „trofeów”? Na ten moment nie podano oficjalnych informacji w sprawie miejsca pochodzenia płodów.
Źródło: https://www.nbcwashington.com/news/local/5-fetuses-found-in-home-of-dc-anti-abortion-activist-police/








