
- Aktorstwo wymaga dużej cierpliwości | Hanna Turnau i Alicja Pruszyńska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Hanną Turnau – aktorką teatralną, serialową i telewizyjną. Wspólnie podsumujemy ostatnie projekty realizowane przez naszą gościnię i dowiemy się co aktualnie planuje.
- LUBIĘ SPĘDZAĆ CZAS W SWOJEJ GŁOWIE | Marianna Zydek i Alicja Pruszyńska
Alicja Pruszyńska rozmawia z Marianną Zydek – aktorką filmową i teatralną. Marianna odwiedziła studio #anywhereTV, gdzie w szczerej rozmowie z naszą redaktorką opowiedziała o kulisach zawodu, swoich początkach oraz drodze rozwoju w branży. Czy istnieje recepta na sukces? Jak podejmować trafne decyzje i wybierać wartościowe projekty? O tym wszystkim usłyszycie w naszej rozmowie.
- Wywiad | NIETYPOWE KONCERTY ZAPADAJĄ MI W PAMIĘĆ | Wojtek Pilichowski i Alicja Pruszyńska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Wojtkiem Pilichowskim – tuż przed koncertem #SoundsAreBackInTown w studio #anywhereTV! Nasz gość jest jednym z najwybitniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich basistów. Nasz gość to również kompozytor, lider zespołu i prawdziwy wirtuoz gitary basowej!
- Lubię cringe w ‘The Office’ | Piotr Polak i Alicja Pruszyńska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Piotrem Polakiem na temat polskiej wersji serialu ‘The Office’, który doczekał się 5 sezonu!
- Podróż camperem w czasach COVIDA? | Alicja Pruszyńska, Dagmara Brodziak i Łukasz Suchocki
Alicja Pruszyńska gości dziś u nas Łukasza Suchockiego – reżysera filmu „Camper” i Dagmarę Brodziak – aktorkę.
- Co kryje się za wydarzeniami w hotelach Arche? | Barłomiej Będkowski i Monika Stefańska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Bartłomiejem Będkowskim – kierownikiem działu sprzedaży Arche Hotel Krakowska oraz Arche Hotel Geologiczna i Moniką Stefańską – zastępcą kierownika.
- CIAŁO PAMIĘTA WIĘCEJ | Marianna Gierszewska i Alicja Pruszyńska
Alicja Pruszyńska gości dzisiaj w #anywhereTV Mariannę Gierszewską, z którą porozmawiamy na temat jej najnowszej książki ‘Trigger. Jak odzyskać wpływ, kiedy steruje nami przeszłość’.
- Golden z Furiozy też ma prawo do miłości | Pola Gonciarz i Alicja Pruszyńska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Polą Gonciarz – aktorką, z którą porozmawiamy o realizowanych w ostatnim czasie projektach, w tym o filmie ‘Druga Furioza’.
- Polska odbiera muzykę jazzową inaczej | Krzysztof Kobyliński i Alicja Pruszyńska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Krzysztofem Kobylińskim – pianistą jazzowym i kompozytorem. Wspólnie porozmawiamy o Palm Jazz Festiwal, którego nasz gość jest dyrektorem artystycznym i pomysłodawcą. Tu znajdziecie więcej informacji na temat wydarzenia.
- W jakiej kondycji jest polska branża muzyczna? | Bogusław Pluta i Alicja Pruszyńska
Dzień dobry w piątek! Dziś Alicja Pruszyńska wraz ze swoim gościem – Bogusławem Plutą zabiorą Was w muzyczny świat i pozwolą spojrzeć na tę branżę z zupełnie innej perspektywy.
- Chciałam być aktorką i jeździć konno! | Mary Pawłowska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Mary Pawłowską na temat filmu ‘Wielka Warszawska’.
- Nasze role braliśmy na poważnie | Filip i Mikołaj Juszczyk
Alicja Pruszyńska w rozmowie na temat filmu ‘Ministranci’ z Mikołajem i Filipem Juszczykiem.
- Jubileuszowa odsłona festiwalu w Gdyni | Joanna Łapińska
Dyrektor artystyczna Festiwal Polskich Filmów Fabularnych jest naszą gościnią – Joanna Łapińska.
- Nasze pokolenie potrzebuje ‘Światłoczułej’ | Ignacy Liss i Matylda Giegżno
Matylda Giegżno i Ignacy Liss odwiedzili nasze festiwalowe studio #anywhereTV, aby opowiedzieć nam o filmie ‘Światłoczuła’.
- Po 30-stce czujesz się spokojniej | Karolina Rzepa i Izabella Dudziak
Alicja Pruszyńska tym razem w rozmowie z Karoliną Rzepą i Izabellą Dudziak o filmie ‘Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej’.
- Dzieci nie mają dziś autorytetów? | Artur Paczesny
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Arturem Paczesnym na temat filmu ‘Ministranci’.
- Jak wyglądał latem rynek nieruchomości w trójmieście?
Alicja Pruszyńską w rozmowie z Dawidem Yonekawą – jednym z naszym partnerów na Festiwalu Polskich FIlmów Fabularnych.
- Dorosłość to nie to samo co dojrzałość | Bartłomiej Deklewa i Tymoteusz Rożynek Szczyl
Bartek Deklewa i Tymoteusz Rożynek Szczyl wpadli gościnnie do naszej redaktorki Alicji Pruszyńskiej. Rozmawiamy o filmie ‘Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej’.
- Kądziela jest niepowtarzalnym reżyserem! | Andrzej Konopka i Edyta Olszówka
Gośćmi Alicji Pruszyńskiej są Edyta Olszówka i Andrzej Konopka. Rozmawiamy o produkcji ‘Larp. Miłość, trolle i inne questy’.
- Arche Puławska Residence przypomina o profilaktyce raka piersi! | Marta Grenda i Alicja Pruszyńska
Alicja Pruszyńska spotkała się dzisiaj w studio #anywhereTV z Martą Grendą – dyrektor Arche Hotel Puławska Residence Warszawa. Porozmawiamy o wydarzeniu „W różu Ci do twarzy”, który odbędzie się w hotelu w niedzielę, 12 października. Wydarzenie nawiązuje do profilaktyki raka piersi.
- Po tylu latach nadal czuję frajdę na scenie! | Wojciech Pilichowski i Alicja Pruszyńska
Dziś gościem Alicji Pruszyńskiej w #anywhereTV jest Wojciech Pilichowski. Światowej sławy basista, kompozytor i producent – mistrz łączenia jazzu, funku i rocka. Na koncie ma 21 solowych albumów, udział w nagraniu 300+ płyt (ponad 6 mln sprzedanych egzemplarzy!). Ikona nowoczesnej gry na basie, znany z jednego z najbardziej rozpoznawalnych slapów w historii.
- Fundacja Oaza Spokoju – w czym może Ci pomóc? | Dagmara Michałek i Alicja Pruszyńska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Dagmarą Michałek z Fundacja Oaza Spokoju, która zajmuje się osobami wykluczonymi społecznie. Poznajcie bliżej ich działalność i dowiedzcie się w czym mogą Wam i Waszym bliskim pomóc.
- Dlaczego powinniśmy wspierać polską kulturę? | Rafał Osiecki i Alicja Pruszyńska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Rafałem Osieckim – prezesem firmy AXI IMMO Group. Porozmawiamy o tym jak firma wspiera kulturę i sztukę. Dlaczego warto to robić?
- Grupa Arche szerzy sport, zdrowie i wspólnotowość! | Dorota Wereszczyńska i Monika Wojciechowska
Dorota Wereszczyńska i Monika Wojciechowska przyjechały dzisiaj do naszego studia #anywhereTV, aby opowiedzieć nam o wydarzeniu sportowym organizowanym przez Grupa ARCHE, czyli o triathlonie i paratriathlonie. Spotkanie prowadzi Alicja Pruszyńska.
- Konsekwencja jest drogą do celu | Klaudia Sobotka
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Klaudią Sobotką – o twórczości, o projektach i planach na rozwój, a także o dzisiejszym koncercie, który już za chwilę! Widzimy się o 19:30 w Fabryce Norblina na poziomie Kina Kinogram i na social mediach Anywhere – na żywo.
- Byłam ofiarą cyberprzestępców przez wiele lat | Natalia Sikora
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Natalią Sikorą w szczerej rozmowie na temat pracy w środowisku aktorskim, warsztacie i o realizacji własnych celów. Na jakiej drodze jest aktualnie i w którym kierunku podąża?
- Podobrazia, czyli miłość do sztuki i chęć rozwoju
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Moniką Patalas – Porozmawiamy o jej sklepie „podobrazia24.pl” – sklep, który powstał z miłości do sztuki i chęci rozwijania artystycznej społeczności. Porozmawiamy o tym co oferuje sklep, jaki jest jego cel, a także dowiemy się o ofercie edukacyjnej jaką oferuje, czyli o Akademii Artysty.
- Muzyka powinna łączyć, ale czy w Polsce tak jest? | Małgorzata Uścisłowska (LANBERRY)
Lanberry jest dzisiaj w naszym studio! Na łamach naszej platformy porozmawiamy na temat ostatniego finału programu „The Voice of Poland”, a także o najnowszych dziełach artystki, czyli płycie „Heca”. Spotkanie prowadzi Alicja Pruszyńska.
- Nie jesteśmy hotelem, który chce tylko zarobić | Małgorzata Gipsiak
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Małgorzatą Gipsiak – dyrektor Arche Hotel Krakowska i Arche Hotel Geologiczna. Wspólnie porozmawiamy o minionych i nadchodzących trendach w branży hotelarskiej.
- Autentyczna ja | Joanna Jakubas
Joanna Jakubas odwiedziła nasze studio #anywhereTV, aby porozmawiać z nami o jej najnowszej płycie, która nosi nazwę „Authentic Self”. To autorskie dzieło Joanny. W rozmowie zdradziła nam ile serca włożyła w produkcję i dlaczego ta płyta jest wyjątkowa. Zachęcamy do zapoznania się z materiałem, rozmowę przeprowadziła Alicja Pruszyńska – nasza redaktorka.
- Kiedyś mężczyźni dyskryminowali kobiety himalaistki | Eliza Kubarska
Eliza Kubarska – reżyserka filmu „Wanda Rutkiewicz. Ostatnia wyprawa” jest dzisiaj naszą gościnią. W rozmowie z naszą redaktorką Alicją Pruszyńska opowie nam o tworzeniu filmu, a także przybliży historię himalaistki, pierwszej kobiety świata i pierwszej osoby z Polski na najwyższych szczytach ziemi.
- „Klątwa Doliny Węży’ miała 25 milionów wyświetleń | Tomasz Kolankiewicz
Tomasz Kolankiewicz – dyrektor generalny Filmoteka Narodowa. Spotkanie prowadzi Alicja Pruszyńska.
- Nie ma nic gorszego niż strata dziecka | Natalia Bui i Ewelina Starejki
Natalia Bui i Ewelina Starejki – w rozmowie z naszą redaktorką Alicją Pruszyńską na temat filmu „Minghun”.
- Marzyłem, aby być sportowcem | Konrad Eleryk
Konrad Eleryk – aktor w filmie „Kulej. Dwie strony medalu” Spotkanie prowadzi Alicja Pruszyńska.
- Ten film nauczył mnie nowego spojrzenia | Radzimir Dębski
Radzimir Dębski – autor oprawy muzycznej w filmie „Dziewczyna z…” odwiedził dzisiaj nasze studio. Spotkanie prowadzi Alicja Pruszyńska.
- Musieliśmy zmieniać plan przez alarmy bombowe w Ukrainie | Łukasz Karwowski
#FestiwalPolskichFilmówFabularnych Alicja Pruszyńska prowadzi nasz kolejny wywiad. Tym razem gościmy Łukasza Karwowskiego – reżysera filmu „Dwie siostry”.
- Po porodzie od razu wróciłam do teatru | Agnieszka Dulęba-Kasza
Tym razem odwiedziła nas Agnieszka Dulęba-Kasza – aktorka, którą będziecie mogli obejrzeć w filmie „Sezony”. Spotkanie prowadzi Alicja Pruszyńska.
- Filmy, które zawiodły widzów | Tomasz Koć
Tomasz Koć w rozmowie z naszą redaktorką Alicją Pruszyńską. Jesteście ciekawi jakie pozycje filmowe królowały w te wakacje w Kino KinoGram? - Wymarzyłem sobie rolę psychopaty | Krystian Pesta
Alicja Pruszyńska i Krystian Pesta. Podczas dzisiejszego spotkania zapytamy co działo się u naszego gościa przez miniony rok, a również jakie projekty pojawiły się na horyzoncie właśnie teraz.
- Żyjemy szybko i tej machiny nie da się zatrzymać | Aleksandra Kwiatkowska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Aleksandrą Kwiatkowską – założycielką Slow Living Poland, nauczycielką jogi i podcasterką. Aleksandra zachęca ludzi do jakościowego, świadomego i niespiesznego życia. Dziś porozmawiamy o tym, jak wprowadzać ideę slow life do życia we współczesnej kulturze hustle (pośpiechu).
- Muzyka jest dla mnie terapią | thekayetan
#UliczkiFabrykiNorblina I zaczynamy Uliczki Fabryki Norblina. Thekayetan jest naszym pierwszym gościem i udzieli wywiadu Alicji Pruszyńskiej. Nasz gość powraca z nowym, tanecznym singlem „świat lepiej smakuje” i zapowiada mini album, o którym dzisiaj porozmawiamy. Thekayetan to kompozytor, producent muzyki elektronicznej i autor tekstów. Artysta porusza w swojej twórczości tematy, z którymi borykają się osoby LGBTQIA+ w Polsce.
- Tegoroczna edycja See Bloggers jest inna | Anna Zając
Kolejny dzień na See Bloggers naszej redakcji! Anna Zając opowiedziała nam o tym jak wyglądała organizacja całego festiwalu i czym wyróżnia się on na tle pozostałych edycji. Rozmowę przeprowadziła Alicja Pruszyńska.
- Jak oddzielić Internet od życia prywatnego | Karolina Sobańska
Alicja Pruszyńska w rozmowie z Karoliną Sobańską. Porozmawialiśmy o tym jak przez lata zmieniła się przestrzeń Internetowa, a także o tym jak odnaleźć balans między życiem w mediach, a tym prywatnym.
- Muzyka klasyczna przechodzi odrodzenie | Zuzanna Całka
#UliczkiFabrykiNorblina Alicja Pruszyńska gości dzisiaj u nas Zuzannę Całkę – pianistkę i kompozytorkę, klasycznie wykształcona na uniwersytetach muzycznych w Warszawie i w Berlinie. Zuzanna w swoim najnowszym projekcie przekracza granice muzyki klasycznej, splatając tradycję z eksperymentem i psychodelicznymi uniesieniami – o tym dzisiaj porozmawiamy! W swoich utworach artystka łączy organiczne brzmienie fortepianu z elementami elektroniki.
- Rewolucja generative AI | Krzysztof Kujawski
Oto Alicja Pruszyńska, nasza redaktorka, która zawitała do #anywhereTV prosto z Trójmiasta. Jej gościem będzie Krzysztof Kujawski, z którym porozmawia o generative AI oraz o tworzeniu awatarów. Krzysztof jest autorem pierwszej w Polsce wirtualnej influencerki. Możecie sprawdzić jak się prezentuje.
- Płynę jak rzeka | Sylwia Glimasińska
Dziś przygotowaliśmy dla Was dzień pełen świetnych rozmów. Naszą kolejną gościnią jest Sylwia Glimasińska, znana także pod pseudonimem artystycznym jako Shen. Sylwia jest artystką, autorką tekstów i terapeutką dźwięku. Nasza redaktorka, Alicja Pruszyńska porozmawia z gościnią na temat jej najnowszego albumu „Prawda Uwalnia”. Zachęcamy do wysłuchania na Spotify.
- Mądrze korzystam z życia | Arek Kłusowski
Arek Kłusowski w naszej #anywhereTV. Dziś letnia scena Fabryki Norblina została przepełniona samymi świetnymi osobami. Nasza redaktorka Alicja Pruszyńska porozmawia z naszym gościem Arkiem na temat jego muzyki. Dowiemy się kilku ciekawych rzeczy na temat albumu artysty, a także zgłębimy interpretacje kilku utworów.
Alicja Pruszyńska: Haniu, w jakim momencie zawodowym cię łapię? To intensywny czas czy raczej chwila oddechu?
Hanna Turnau: Mam wrażenie, że w momencie trudniejszym niż łatwiejszym. W takim, który czyha na każdego aktora – kiedy wszystko trochę zwalnia i dzieje się mniej. Zeszły rok był u mnie bardzo intensywny, naprawdę dużo się działo. A kiedy tak jest, mamy nadzieję, że to potrwa jak najdłużej i się nie skończy. Gdy jednak przychodzi moment spowolnienia, bywa trudno. Trzeba na nowo o sobie przypominać i czekać. Ten zawód polega właśnie na czekaniu i cierpliwości – a tej trzeba mieć dużo. Czasem po prostu przez jakiś czas nie dzieje się nic i trzeba to przeczekać. Mam teraz ten wolniejszy czas, ale oczywiście wciąż gram swoje stałe spektakle. Jest to przede wszystkim „Dziennik Anne Frank”. To bardzo bliski mi spektakl – była to dotychczas moja najważniejsza praca z reżyserem Zbigniewem Brzozą. Lubię do tego wracać.
W maju graliśmy kolejny raz „Dzieci z Bullerbyn” Agnieszki Glińskiej. To spektakl absolutnie uwielbiany w Warszawie – bilety znikają w moment. Kochają go zarówno dzieci, jak i dorośli. Sam tytuł przyciąga wszystkich, a Agnieszka Glińska jest reżyserką znaną z tego, że świetnie robi dziecięce tytuły. Oczywiście gram też w serialu „M jak miłość”, chociaż jest mnie tam trochę mniej, ostatnio pojawiam się tam trochę rzadziej. Szykują się duże zmiany związane z moją obecnością w tym serialu, z którym jestem związana od ponad czterech lat – ale na razie nie mogę zdradzić szczegółów.



Jest więc trochę wolniej, ale przez to wpadłam na pewien pomysł. Przytrafia mi się tak dużo różnych i dziwnych sytuacji związanych z moim zawodem. Są to sytuacje często absurdalne i zabawne, ale bywają też trudne czy gorzkie. Ten zawód jest trochę jak sinusoida – ciągle mierzymy się z różnymi rzeczami. Pomyślałam więc, że tych historii zebrało się już tyle, że chciałabym o nich opowiedzieć. Wpadłam na pomysł zrobienia monodramu o aktorce. Chciałabym pokazać w nim ten zawód „od kuchni” – opowiedzieć o tym, z czym aktorka musi się mierzyć, zarówno w momentach dobrych, jak i w tych trudniejszych, kiedy pracy jest mniej.
Czyli trochę tych projektów mimo wszystko jest. Do planów jeszcze wrócimy, ale chciałabym zapytać o początki. Podobno twoje pierwsze sceniczne doświadczenia to program „Od przedszkola do Opola”. Czy już wtedy, jako dziewczynka, marzyłaś o aktorstwie? A może najpierw chciałaś zostać piosenkarką?
Rzeczywiście, wystąpiłam w „Od przedszkola do Opola” kiedy miałam siedem lat – to był 1998 rok. W programie przedstawiono mnie wtedy jako dziewczynkę, która w przyszłości chciałaby zostać… piosenkarką i fryzjerką. To były moje pierwsze marzenia. Z fryzjerstwa jednak zrezygnowałam, a aktorstwo pojawiło się chwilę później. Od dziecka mówiłam, że będę aktorką. Przez chwilę była jeszcze ta piosenkarka – bardzo lubiłam występować i śpiewać. Mam wrażenie, że u wielu moich koleżanek aktorek wyglądało to podobnie – często od początku czujemy, że właśnie tego chcemy.
A kiedy zaczęłaś myśleć o aktorstwie naprawdę poważnie, czy widziałaś w tym zawodzie coś więcej niż tylko pracę?


Hanna Turnau: Tak, zdecydowanie. Myślę, że w tej pracy jest pewien rodzaj misyjności. Poprzez swoją pracę możemy mówić o rzeczach ważnych – i po takie projekty warto sięgać. Oczywiście nie zawsze jest to proste, bo nie każdy taki projekt do nas przychodzi. Poprzez naszą pracę możemy w jakiś sposób zmieniać świat na lepszy, co ostatnio pokazał film Wojtka Smarzowskiego „Dom Dobry”, który miał ogromną oglądalność, a porusza tak ważny temat jak przemoc domowa. Poprzez pracę możemy mówić o rzeczach ważnych – nie wiem czy powinniśmy, ale myślę że gdy ktoś ma zasięg w social mediach, to warto z niego korzystać.
Pytam o to, bo wspomniałaś już o jednym z twoich ważniejszych projektów – spektaklu „Dziennika Anne Frank” w Teatrze Lalka. To przedstawienie oparte na pamiętnikach żydowskiej dziewczynki z czasów II wojny światowej, która ukrywała się przed nazistami. To bardzo trudny temat. Czy to jedna z takich ról, które ciężko zostawić w teatrze po spektaklu?
Tak, to było wyzwanie. Tym bardziej, że w tym spektaklu opowiadamy o prawdziwych ludziach. To sprawia, że wszystko staje się jeszcze mocniejsze – wiemy, że oni naprawdę istnieli, naprawdę się ukrywali i że faktycznie zginęli. I to właściwie tuż przed wyzwoleniem. Dla mnie to jest w tej historii najtrudniejsze – świadomość, że tak długo byli w stanie się ukrywać, a tuż przed końcem wojny zostali zdradzeni i prawie wszyscy zginęli w obozach zagłady.

W spektaklu mocno to wybrzmiewa także dlatego, że po zakończeniu przedstawienia wyświetlane są napisy mówiące o tym, kto gdzie zginął. Ci ludzie zostali rozdzieleni i każdy trafił do innego obozu zagłady. Po spektaklu nawet nie wychodzimy do ukłonów. To jedyny taki spektakl w moim życiu. Opowiedzieliśmy historię tak mocną i dotyczącą prawdziwych ludzi, że trochę nie wypada już wychodzić i się kłaniać. Taki jest właśnie ten projekt i taka jest też ta rola – lubię do niej wracać, chociaż zawsze jest to trudne – zwłaszcza że nie gramy tego spektaklu bardzo często. Powroty do tej historii po kilku miesiącach przerwy bywają dla mnie naprawdę ciężkie. A jednocześnie to temat, który dziś wydaje się bardzo potrzebny – mam na myśli przede wszystkim pamięć o Holokauście. Wydaje mi się, że znowu jesteśmy w momencie nasilonego antysemityzmu, także w kontekście tego, co dzieje się wokół konfliktu izraelsko-palestyńskiego, w którym to Izrael jest agresorem. Historia jest jednak taka, jaka jest – ważne, abyśmy cały czas o tym pamiętali.
Gracie ten spektakl w teatrze, który w dużej mierze kieruje swoją ofertę do młodszej publiczności. Zastanawialiście się, jak oni odbierają taką historię?


Młody widz to w ogóle niełatwy widz. Przyznam, że to zawsze jest dla mnie jeden z najbardziej stresujących momentów przed spektaklem – pytanie: kto dziś przyszedł na widownię? Najczęściej są to licealiści, bo spektakl jest przeznaczony dla widzów od 15. roku życia, więc to już starsza młodzież. Zawsze trochę się obawiam, jak podejdą do tematu i czy potraktują go poważnie. Sama pamiętam szkolne wycieczki do obozów zagłady – to nigdy nie był dobry pomysł. Młodzież bywa trudna, potrafi też żartować ze wszystkiego.
Ale za każdym razem, kiedy mam takie obawy, okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Na widowni zapada cisza, widzowie są bardzo zasłuchani. Ostatnio na spektaklu był też syn mojej znajomej. Po przedstawieniu zapytałam ją, co powiedział. Odpisała mi, że niewiele – stwierdził tylko, że spektakl był „spoko”. Ale kilka godzin później przyszedł do niej i zapytał o swoich pradziadków. Chciał wiedzieć, co robili w czasie wojny. I to już jest jakaś refleksja – zaczyna się myślenie o historii własnej rodziny. Przecież mija tyle czasu, że rosną już pokolenia, którym historie z tamtego okresu nie będą przekazywane bezpośrednio. Warto o tym pamiętać – to jest aż sto lat i tylko sto lat.
I to chyba też pokazuje, po co w ogóle jest sztuka. Ale – jak sama wcześniej wspomniałaś – ta branża ma też drugą stronę. Powiedz mi, czy czujesz się w ogóle częścią show-biznesu?
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Chyba trochę tak – w tym sensie, że chodzę na branżowe eventy, premiery czy pokazy mody. Sama w tym uczestniczę, więc siłą rzeczy się w to wpisuję. Ale czy czuję się częścią polskiego show-biznesu? Nie do końca.
A czy łatwo było ci się w tym odnaleźć?
Nie, zdecydowanie nie. I wydaje mi się, że niewiele jest osób, którym naprawdę łatwo się w tym odnaleźć. Na początku trudne było dla mnie stanie na ściance. To było dla mnie potwornie stresujące. Za każdym razem jest jakiś trochę nieprzyjemny element. Ale kiedy spojrzy się na ten zawód całościowo, to jest to po prostu część pracy. Trochę jak przygotowanie do roli – takie bywanie na eventach to też jest jakiś rodzaj pracy.
Zastanawiam się, czy można nauczyć się dystansu do tego, że twoje słowa – wypowiedziane gdzieś szybko – nagle zaczynają żyć własnym życiem i bywają interpretowane inaczej, niż zamierzałaś.
To nie jest łatwe. Czasem łapię się na tym, że coś opublikuję na swoim Instagramie i nie pomyślę, że może to zostać przedrukowane i podane w zupełnie inny sposób. Z drugiej strony nie mam na to wpływu. Mam publiczne konto, obserwuje mnie kilkadziesiąt tysięcy osób, więc muszę brać pod uwagę, że tak się może wydarzyć.


Chcę być sobą, również w swoich social mediach. Nie chcę kreować w mediach społecznościowych postaci, którą nie jestem. Jeśli coś mnie zdenerwuje, to też potrafię o tym powiedzieć. A że później idzie to dalej w świat – na to już nie mam wpływu. Mogę to tylko zaakceptować i czasem się z tego pośmiać. Zresztą lubię trochę wyśmiewać tę całą powagę. To chyba najlepsza metoda, bo inaczej można zwariować.
Ostatnio było trochę głośno po tym, jak wspomniałaś o trudnej sytuacji castingowej. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale pomyślałam wtedy, że wciąż za mało mówi się o trudnej stronie aktorstwa – i nie mam na myśli tylko czekania na role.
Bo zwykle, kiedy gdzieś opowiadamy o swojej pracy, chcemy mówić o projektach, o tym, że coś się dzieje, że jest pozytywnie. Tak to chcemy pokazywać. Ale rzeczywiście opisałam na Instagramie trudną sytuację castingową – w skrócie: ktoś mnie po prostu źle potraktował. Ten wpis został później przedrukowany przez portal plotkarski w dość szyderczym kontekście. Pojawił się nagłówek, że Hanna Turnau ubolewa nad swoim „CIĘŻKIM LOSEM”. Znowu próbuje się pokazać ludziom, że nasz zawód to takie nic. Że o co artystom w ogóle chodzi? Czego chcemy? Przecież tylko chodzimy na ścianki i imprezy, wszyscy mieszkamy w willach i jeździmy porsche. To mnie najbardziej zabolało – znowu chcą pokazać ludziom, że nie mamy prawa narzekać, bo nam się tak świetnie żyje.
Cały czas zapominamy o tym, że osoby, którym faktycznie tak fantastycznie się powodzi, to niewielki procent. Cała reszta ma naprawdę ciężko. Jesteśmy zresztą jedyną grupą zawodową w Polsce, która nie ma składki NFZ. O to walczy Związek Zawodowy Aktorów Polskich, żebyśmy byli traktowani na równi z innymi zawodami. Bo jeśli ktoś nie ma stałego etatu w teatrze – a takich aktorów jest mniejszość – to najczęściej pracuje jako freelancer albo prowadzi działalność gospodarczą. I to nie jest łatwy żywot. O tym się ciągle zapomina, śmieje się i wrzuca nas do jednego wora z celebrytami, którzy zarabiają dużo pieniędzy. Realia pracy i zarobków w teatrze nie są kolorowe. Często to pensje zbliżone do najniższej krajowej, bardzo niewielkie stawki za spektakle w mniejszych miejscowościach. W Warszawie, ale w teatrze dziecięcym – w Teatrze Lalka – te stawki też są bardzo niskie. Wykonując ten zawód ciężko się utrzymać na powierzchni ziemi. Dlatego chcę też o tym opowiedzieć w moim monodramie.
Czyli to forma odzyskania swojego głosu?
Tak. I pokazanie widzom, jak wygląda nasza praca od kuchni – zwłaszcza te miesiące, kiedy nie mamy pracy, kiedy staramy się o role i ciągle spotykamy się z odrzuceniem. Bo o tym też się zapomina: my jesteśmy odrzucani cały czas. Na sto castingów wygrywa się jeden.
A w tym zawodzie jest dużo osób bardzo wrażliwych, więc to naprawdę nie jest łatwe doświadczenie.
Nie chcę narzekać czy „biadolić” – tak jak czasem mi się to zarzuca. Ale myślę, że warto mówić szerzej o tym, jak różne potrafi być aktorstwo.
Warto mówić szczerze i brać sprawy w swoje ręce.


Dokładnie – dlatego zaczynam działać. Mamy już pierwszą wersję scenariusza. Pisze go fantastyczna scenarzystka, pisarka i komiczka – Asia Pawluśkiewicz. Podkreślam że komiczka, ponieważ chcę żeby to było mocno komediowe. Asia ma fantastyczne poczucie humoru, dlatego zwróciłam się do niej z tym tematem. Jest też autorką monodramu „Co modna pani wiedzieć powinna”, więc ma doświadczenie w tej formie.
Chciałabym, żeby ten monodram był zabawno-gorzki. Bardzo bazuje na moich osobistych doświadczeniach. Spisałam Asi ogromne dokumenty z opisami różnych sytuacji, które mnie spotkały przez moje dziesięcioletnie życie aktorskie – bo mniej więcej dziesięć lat temu skończyłam szkołę. Chcemy skupić się na castingach i self-tape’ach. Mam naprawdę sporo archiwalnych salfe-tape’ów. Kiedy Asia je zobaczyła, stwierdziła, że to fantastyczny materiał do wykorzystania w spektaklu. Zgodziłam się, bo pomyślałam, że warto pokazać ten świat trochę od kuchni. Chciałybyśmy, żeby część tych self-tape’ów pojawiła się w monodramie. Asia pisze narazie scenariusz, ale skoro już oficjalnie o tym mówię, to znaczy, że musi to powstać. A kiedy będę miała gotowy tekst, to ruszę z tym w świat, żeby ktoś to wyprodukował i żebym mogła to zagrać.
Zostając jeszcze trochę przy opowiadaniu historii – bo w zasadzie na tym opiera się ten zawód – pojawiło się u ciebie też słuchowisko „Mordercze zaniki pamięci”. Możesz coś o tym opowiedzieć?
To kryminał, ale trochę komediowy. W tym słuchowisku pada naprawdę dużo trupów, ale jednocześnie bywa momentami bardzo zabawnie. Tekst napisali Kasia Górtat‑Rzepka i Piotr Rzepka. I to jest w ogóle też taki aspekt pracy aktora, który bardzo lubię. W naszym zawodzie mamy naprawdę dużo różnych możliwości. W momentach przestoju możemy na przykład więcej pracować głosem – bo po prostu mamy na to czas. Bardzo się cieszę z tego słuchowiska, to była super przygoda.
I jak wyraża się emocje w momencie, gdy zostaje tylko głos?
Wspaniale – w pracy zostaje tylko głos i odpada też całe myślenie o tym, jak się wygląda. Nie ma znaczenia, w co się ubierzesz do studia. Siedzisz w zamkniętym, często ciemnym pomieszczeniu, nikt cię nie widzi, a ty możesz oddać emocje wyłącznie głosem.
Czyli jest to łatwiejsze?

Nie powiedziałabym, że łatwiejsze. Może w jakimś sensie nawet trudniejsze. Masz tylko głos, więc emocje muszą naprawdę wybrzmieć prawdziwie. Ale to jest też bardzo przyjemne i właśnie w tym zawodzie fajne – że mamy tak wiele różnych możliwości.
Zastanawiam się też, jak to będzie wyglądać w przyszłości w kontekście sztucznej inteligencji – jak to może wpłynąć na tę branżę.
O tym mówi się już od jakiegoś czasu. Rzeczywiście wielu aktorów czy lektorów się tym martwi. Ale mam wrażenie, że na razie to nam nie grozi. Człowiek wciąż jest tutaj nie do zastąpienia. Sama nagrywam sporo reklam głosowych i widzę, że klienci wybierają żywego aktora. AI nie jest w stanie wykonać konkretnych poleceń, które dostaje się trakcie nagrania. Taki głos jest „suchy”, a aktorzy są w stanie przekazać w głosie emocje, więc wydaje mi się, że na razie nie jesteśmy zagrożeni.
Haniu, czy twoim zdaniem te najważniejsze projekty – oprócz monodramu – są jeszcze przed tobą? Mam tu też na myśli świat filmu.
Tak, oczywiście. Cały czas czekam dużą rolę w filmie. A nawet niekoniecznie dużą, ale znaczącą, bo dotychczas pojawiały się epizody. To były spotkania z ciekawymi reżyserami, ale zawsze chce się więcej. Zresztą często jest ryzyko wycięcia z projektu. Ostatnio grałam w najnowszej „Lalce”, która będzie miała premierę we wrześniu. Miałam tam jedną scenę, więc wiem, że ryzyko, iż nie pojawię się w tym filmie, jest ogromne. Nagrywa się dużo więcej materiału, niż później znajduje się w wersji montażowej, więc wiele scen „idzie pod nóż”. Zawsze pojawia się ryzyko, że się kogoś wytnie, tym bardziej jeżeli miał jeden dzień zdjęciowy. Ale wierzę, że najlepsze rzeczy są jeszcze przede mną i że to wszystko przyjdzie. W tym zawodzie jest jednak ta niewiadoma – kiedy przyjdzie. Dlatego mam wrażenie, że trzeba po prostu robić swoje i się nie poddawać. A kiedy się upada, to wstawać, otrzepać się i iść dalej. Jeżeli chce się wykonywać ten zawód, to trzeba mieć naprawdę twardy tyłek.




















