CODZIENNE PASMO DECYZJI

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Ilość ważnych decyzji zawodowych i prywatnych, które musimy świadomie podejmować każdego dnia potrafi być przytłaczająca. Niejednokrotnie od ich nadmiaru potrafi rozboleć głowa. Jednak nie każdy z nas ma świadomość, o jakich drobnych sprawach, które znajdują się gdzieś pomiędzy, musimy decydować często od razu po przebudzeniu. Najlepiej sami, bo uważamy, że zrobimy to najlepiej. Przynajmniej tak nam się zawsze wydaje. 

Zaczyna się ze wschodem słońca. Decyzja numer jeden: którą wstać nogą? Ba, wcześniej jeszcze negocjacje z budzikiem o długości drzemki i licytacja: 5, 10, 15 czy 20 minut. Chyba, że obudzimy się spóźnieni, to wtedy nie ma na nią czasu. Należy szybko przemyśleć i zadecydować, którym środkiem transportu najszybciej dojedziemy na miejsce. W tym wszystkim należy wybrać najtańszą opcję. Sprawdzamy. Uber wylicza pięć dyszek. Bilet na metro: 4,40. Tak, decyzje finansowe są najtrudniejsze i codziennie zajmują najwięcej czasu. Jest jeszcze opcja przejazdu na gapę. Do czasu …


Reklama

Gdy już wywleczemy się z łóżka, zastanawiając się czy jest poniedziałek, wtorek czy środa, jak najszybciej uruchamiamy maszynę życia, czyli express. I kolejna decyzja: pojedyncze czy podwójne espresso? Cappuccino? Latte? Macchiato? I rodzaj mleka: zwykłe, sojowe, owsiane czy kokosowe? Normalnie tyle mlecznych propozycji w domu to rzadkość. Chyba, że prowadzi się wspólne gospodarstwo z mleczarzem. U mnie zazwyczaj wybór mleka odpada, bo zapominam kupić. Piję małą czarną.

Potem słodzenie, bo express informuje, że kawa gotowa. Cukier biały, trzcinowy, miód czy syrop klonowy? No chyba, że ktoś obdarzy nas słodkim pocałunkiem. Jak ma się drugą połówkę, to … ojojoj! Wtedy ilość wszystkich codziennych decyzji i wyborów trzeba podwoić. Najwięcej decyzji jest w weekend. W dodatku tych najtrudniejszych, bo należy wspólnie zadecydować, do której mamusi pojechać na obiad. To akurat trudne.

Śniadanie. Na słodko czy na słono? Szczęśliwy ten, kto ich nie jada. 

Ubieranie się to istny koszmar. Podjęcie decyzji na temat stylizacji na cały dzień to trudna sprawa. Zawłaszcza jak pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie (polecam ubiór na cebulkę). Koszula z mankietami czy bez? Spódnica w paski czy w groszki? Co do siebie pasuje? Trzeba też podjąć decyzję: prasować czy może jednak nie.

Klucze do wyjścia? Trzeba podjąć decyzję, gdzie szukać w pierwszej kolejności. 

To samo z komórką.

W pracy decyzji do podjęcia jest multum. Kursy, rady, szkolenia, a jak nie wyrabiamy się z decyzjami, to jesteśmy pierwsi do zwolnienia. Wtedy trzeba rozstrzygnąć, jaki objąć kierunek działań: Urząd Pracy czy popularny portal rekrutacyjny? 

Po wyjściu z pracy (bez zwolnienia) kolejne decyzje związane z tym, czym zająć się popołudniem.

Wieczorem kanapa, Netflix czy klub fitness? Może książka, film, audiobook? 

Zrobić tak czy inaczej? A może czegoś nie zrobić w ogóle? Jeśli się nie zrobi, to pojawiają się wyrzuty sumienia. Trzeba zmieniać, odwoływać i decydować raz jeszcze. Ważne jednak, żeby nie było nam wszystko jedno, bo wtedy życie zadecyduje za nas, a to nam się może bardzo nie spodobać. 

Reklama

Dekonstrukcja Love Is Blind | Anywhere Niekulturalnie

Kuba i Kasia (Zwierz Popkulturalny) używają wszystkich trudnych słów jakie znają, by przeprowadzić meta-analizę Love is blind za pomocą derridiańskiej dekonstrukcji i pseudointelektualizmu. A, no i gadają też o Oku Behemota Jacka Dukaja. Ale – Love is Blind. Blind is Blind. Danny Blind. Wszystko jasne.

Dopamina Bogini Motywacji | Dawka Krytyczna

Julia Trojanowska i Sylwia Pilch w rozmowie na temat dopaminy. Bogini motywacji, a nie przyjemności – wokół dopaminy powstało wiele mitów. Sylwia i Julia w 3 odcinku dawki krytycznej pochylają się nad dopaminą – nad jej działaniem, wpływem na nasze życie, mitami i tym, jak social media i współcześni społeczeństwo wykorzystuje jej mechanizmy.