Dzieciństwo

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Święta Bożego Narodzenia nieodmiennie związane są z podróżowaniem. Niektórzy z nas zgodnie ze słowami piosenki „Driving home for Christmas” rokrocznie powracają do rodzinnego domu, inni tworzą własne tradycje – wybywają w najodleglejsze miejsca na Ziemi albo zaszywają się na kilka dni w domu z winem, książką i ulubionym serialem. Niezależnie od tego czy święta lubimy, czy nie; czy mamy jeszcze swój rodzinny dom, czy już niestety nie – każdemu z nas zdarza się pewnie wracać myślami do czasów beztroskiego dzieciństwa. 

Moje pierwsze przebłyski świadomości związane są z moimi dziadkami… To wracający z porannych zakupów dziadek, który poza świeżymi bułkami ze skórzanej teczki wyciągał zawsze „Trybunę” i „Gazetę Lubuską”, a także przeróżne tygodniki, w zależności od dnia ich ukazywania się w kiosku. Mając pewnie serdecznie dość moich pytań, o której godzinie będzie kreskówka albo co jest napisane tu i tam, szybko nauczył mnie czytać. W wieku zaledwie pięciu lat pochłaniałem więc artykuły publikowane w lewicowym dzienniku. Wpłynęło to na moje poglądy i postrzeganie świata, za co jestem dziadkowi bardzo wdzięczny. 

Jako dziecko często chorowałem. Czasem udając objawy zostawałem w domu kilka dni dłużej. Czytać już przecież umiałem, liczyć też, więc trochę mi się na lekcjach nudziło. Z rozrzewnieniem wspominam za to kaszkę mannę albo budyń przynoszony do pokoju przez babcię, smażone na potęgę naleśniki z dżemem, ulubioną zupę ogórkową albo herbatę miętową, serwowaną gdy bolał mnie brzuch. Pewnie dlatego nie lubię jej smaku do dziś. 

Po latach doceniam, jak ogromne miałem szczęście dorastać nie tylko w towarzystwie rodziców, ale i dziadków, którzy byli obecni w moim życiu na co dzień. Wspomnienie rodzinnego domu i czasu spędzonego w gronie najbliższych procentuje w różnych momentach mojego życia. W przepastnym magazynie wspomnień otwieram poszczególne szuflady ze skarbami i czerpię z nich wtedy, kiedy tego potrzebuję. Nawet jeśli na święta nie mogę już fizycznie wrócić do domu rodzinnego, zawsze mogę przywołać wspomnienia, dzięki którym świąteczny czas pojawia się wtedy, kiedy tylko zechcę. 

Reklama

External brain jako przewaga konkurencyjna w modzie

Ranita Sobańska w rozmowie z Barbarą Andrzejewską i Krystianem Cieleckim. Wspólnie rozkładamy na czynniki pierwsze jak połączenie strategii, produktu i AI wpływa na wyniki biznesowe. Mówimy o tym, dlaczego same pomysły nie wystarczą, jak poprawiać marżę i strukturę kolekcji oraz w jaki sposób wdrożenia AI mogą skracać czas decyzji i zwiększać efektywność organizacji.

Dla kogo Yoga Twarzy to będzie game changer? | Olga Szemley i Joanna Walaś

Dziś Joanna Walaś gości u nas Olgę Szemley – pionierkę jogi twarzy w Polsce i twórczyni Yogatwarzy – autorska metoda i Yogattractive (Jogatwarzy.com), jedynej metody jogi twarzy i automasażu w Polsce posiadającej certyfikat fizjoterapii, potwierdzonej 12 letnimi badaniami naukowymi nad kobiecymi rytuałami pielęgnacyjnymi na pięciu kontynentach oraz na Cambridge University.

Cena Sukcesu. Kiedy warto się zatrzymać? – Kamila Rowińska | Mentalne Espresso

W tej rozmowie Kamila Rowińska mówi bardzo szczerze o tym, dlaczego nie chciała być niewolnikiem własnego sukcesu, jak wygląda cena intensywnego życia zawodowego i co dzieje się wtedy, gdy człowiek zaczyna pytać siebie, czemu naprawdę chce poświęcić kolejną dekadę życia. Pojawia się też temat trudnego dzieciństwa, budowania sprawczości, kompensacji, pieniędzy, rodziny i tego, kim jesteśmy wtedy, kiedy zdejmie się z nas etykietę człowieka sukcesu. To rozmowa o dojrzałości, odwadze i o tym, że rozwój osobisty naprawdę opłaca się w każdym znaczeniu tego słowa.