O kilku ważnych rzeczach i jednej pierdółce

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Pomysł świetny, tylko że po trzech latach partia rozpadła się i słuch o niej zaginął. Prawdopodobnie nie miała zbyt wielu członków i sympatyków.

Po prostu są rzeczy ważniejsze od Polski.

Na przykład jedną z najważniejszych rzeczy w życiu jest mycie rąk. Statystycznie z powodu chorób brudnych rąk ginie na świecie więcej ludzi niż z powodu wojen i zamachów terrorystycznych. Gdyby ludzie zwracali baczniejszą uwagę na higienę, byłoby mniej zakażeń i cierpienia. Moim zdaniem, gdyby partia „Mycie rąk jest najważniejsze” miała większość w naszym sejmie, Polska z pewnością byłaby zdrowsza i silniejsza. I pokonalibyśmy na Mundialu Senegal.

Dla wielu ludzi najważniejszy jest święty spokój. Żeby nikt ich nie pouczał, „w gary nie zaglądał” i żeby „wystarczyło do pierwszego i na łeb nie kapało”. Nie za dużo, nie za mało. Człowiek spokojny jest harmonijny i częściej się uśmiecha. Nie potrzebuje za dużo używek i sportów ekstremalnych. Gdyby ugrupowanie „Święty spokój jest najważniejszy” rządziło krajem, Polacy byliby z pewnością stabilniejsi emocjonalnie. I nie awanturowaliby się po pijaku w samolotach Ryanair czy w egipskich kurortach. A w TVP wszystkie programy byłyby o szachach i kursach jogi.

Równie ważne są moim zdaniem podróże. Po pierwsz, kształcą. Po drugie turystyka nakręca lokalny biznes. A po trzecie powoduje, że ludzie, poznając inne kultury i obyczaje, stają się bardziej otwarci i tolerancyjni. Gdyby partia „Podróże są najważniejsze” była przewodnią siłą narodu, pięknie opaleni i tolerancyjni Polacy byliby ulubieńcami Europy i świata. Może wtedy udałoby się nam w końcu wygrać konkurs Eurowizji, bo wszyscy głosowali by na nas. Nawet gdyby śpiewał Sławomir.

Drodzy politycy. Polska znakomicie da sobie radę bez waszej pomocy. Wy się zajmijcie tym, żeby ludzie ręce myli, uśmiechali się częściej i żeby się mniej denerwowali. I taka „pierdółka” na koniec: nie prześcigajcie się już w ogłaszaniu „ważności” Polski. W skali świata naprawdę niewielu to interesuje. A i tak w tym konkursie zawsze wygrają Chiny. Mają najwięcej głosów.

Reklama

Kosmetyki do opalania – jak wybrać je dobrze, by chronić skórę i cieszyć się słońcem?

Wraz z nadejściem cieplejszych, wiosennych i letnich dni coraz więcej czasu spędza się na spacerach, w ogrodzie, podczas wyjazdów i aktywności na świeżym powietrzu, dlatego ochrona skóry przed promieniowaniem UV staje się ważnym elementem codziennej pielęgnacji. Właśnie wtedy kosmetyki do opalania przestają być wyłącznie dodatkiem do wakacyjnej torby, a zaczynają pełnić rolę świadomie wybieranego wsparcia, które pomaga ograniczać ryzyko oparzeń, fotostarzenia i dyskomfortu związanego z nadmierną ekspozycją na słońce.