PREZENT W ŚRODKU LATA

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Półmetek wakacji. Mamy słoneczko. Chłońmy jego promienie, bo za dwa miesiące będzie trzeba przerzucić się na inny sezon grzewczy. Przed nami jeszcze kilka tygodni ciepełka. Potem jesień. Wierzę, że będzie spokojna i bezpieczna. Wierzę, że będzie pełna kolorów, chociaż chciałbym, aby przeważał złoty. 

Słuchajmy wirusologów. Bądźmy odpowiedzialni. Dbajmy o siebie i najbliższych.


Reklama

Tymczasem jeszcze miesiąc na naładowanie akumulatorów. Zaplanujmy go z głową. Słońce przygrzewa, wiatr przynosi zapachy, cytrynowa lemoniada orzeźwia, lody chłodzą, a kolorowe i letnie stroje cieszą oczy. Idealny czas na opalanie, regenerację sił, uspokojenie nerwów, szeroko pojętą rozrywkę, a przede wszystkim beztroskę. 

Z moich obserwacji wynika, bo nie prowadzę badań naukowych (przynajmniej jeszcze), że niestety nie potrafimy odpoczywać.

Jedziemy na urlop z komputerem i podpisem elektronicznym. W każdym punkcie szukamy wifi. Zajmujemy się pracą pomimo oddalenia od biura. Ostatnio wybrałem się na jeden dzień do Gdańska. Magiczne Pomorze, mógłbym o nim napisać wiele. Spacerując po plaży widziałem urlopowiczów z laptopami na kolanach i telefonami przy uchu, z dala od rodziny.  Zresztą takie widoki dało się dostrzec także w kawiarniach, restauracjach i wszędzie tam, gdzie wpadało trochę cienia. 

Kiedy moja koleżanka ogłosiła, że zaczyna urlop, w wiadomości pożyczyłem jej wspaniałych wakacji i jak najwięcej promieni słońca. W odpowiedzi zwrotnej dostałem grymas, że jednak to nie będzie prawdziwy urlop, bo musi przeprowadzić remont i naszykować pokój na home office. – „Gdzie odpoczynek i czas dla Ciebie?” – zapytałem. – „Buuu … W tym roku nie mam szans!” – odpowiedziała.

Tak to wszystko wygląda. I rozumiem obowiązki, ale rozumiem też, że wakacyjny czas nam nie wróci. Nikt go nam nie odda. Teraz mamy możliwość łapania słonecznych akcentów. Teraz jest czas na oderwanie się od tego, co mamy na co dzień. Ten okres sprzyja podróżom. Tym małym i tym dużym. Tym dłuższym i takim tylko na chwilę. A każda opcja wpłynie pozytywnie na samopoczucie. Można jechać z rodziną albo na własną rękę, bo nie każdy lubi być w towarzystwie przez 24h. Można jechać na ryby albo do SPA. Nad morze, w góry lub na mazury. Ruszyć w trasę rowerową albo dołączyć do pielgrzymki. 

Nieprawda, że należy mieć tydzień na odpoczynek, z którego zazwyczaj wraca się wyczerpanym. Ja coraz częściej praktykuję jednodniowy wypad, podczas którego wszystko chłonę, myślę, przeżywam. Dłuższe wyjazdy to zawsze organizacja i stres.  

Rutyna, praca i obowiązki wrócą za miesiąc. Dokładnie wtedy, kiedy dzieci ruszą do szkół, a w pracy na tablicy korkowej przeczytamy o zbliżających się terminach na realizację projektów. I wtedy pewne jest, że będziemy żałować niewykorzystanego w wakacje czasu na wytchnienie i odrodzenie. Teraz zróbmy wszystko, żeby jesienią podczas wieczornych posiadówek przy kominku móc wspominać ciepłe lato. 

To jest mój plan dla Państwa. Wykonajcie go proszę. Stwórzcie okoliczności do odpoczynku, podczas którego przyjdą same najlepsze pomysły. Obiecuję!

Jeśli macie Państwo teraz dużo pracy, to przełóżcie na ,,po wakacjach”. Po nich wrócicie wypoczęci, a wszystkie sprawy zawodowe zrealizujecie z łatwością i z pokładami nowej siły.

Zróbcie sobie prezent w środku lata. 

Poza tym urlop każdemu z nas się należy! Pamiętajcie o tym!

Serdeczności! 

Reklama