
Ostatnia część 72. edycji gali wręczenia nagród Emmy odbyła się w niedzielę. W przeciwieństwie do Festiwalu Filmowego w Wenecji, producenci postanowili zorganizować ją online. Wśród wygranych znalazł się „Watchman”.
Aby odnaleźć się w nowych pandemicznych warunkach, postanowiono przeprowadzić wydarzenie w sieci. Organizatorzy zaplanowali jednak małą niespodziankę. W związku z faktem, że statuetki musiały trafić do wygranych, zostały one przekazane przez prezenterów ubranych w najnowszą kolekcję duetu Katja Cahill&Guy Carrington i były to smokingo-kombinezony, którym nie straszny żaden wirus. Tak przygotowany zespół wyruszył do domów zwycięzców.
Emmy zostały rozdane w 23. kategoriach. Faworytem został „Watchmen” – serial o strażnikach wyjętych spod prawa, poruszający moralną kwestię (jakże bardzo nam bliską) na jak dużo może sobie pozwolić zamaskowana policja. Produkcja jest swoistą kontynuacją komiksu DC „Strażnicy” z 1987 r. „Watchmen” zdobył aż 11 statuetek, w tym za najlepszą muzykę, kostiumy, zdjęcia oraz montaż.
Tytuł najlepszego serialu komediowego z 9 statuetkami otrzymał „Schitt’s Creek”, czyli wielki upadek bogatej rodziny, która musi odnaleźć się w nowym, zdecydowanie mniej luksusowym świecie.
Pierwszą trójkę domknęła „Sukcesja”, opowiadająca historię rodziny Roy, walczącej w swoim gronie o wpływy. „Mogę Ci zaufać? Oczywiście – do pewnego stopnia”, to cytat idealnie nakreślający napiętą fabularną sytuację, pełną intryg, kłamstw i pieniędzy. Produkcja zdobyła 9 statuetek, w tym za najlepszą drugoplanową rolę męską (Jeremy Strong).
Najmłodszą zwyciężczynią została 24-letnia Zendaya, grająca Rue Benett w „Euforii”. Statuetkę zdobył również Mark Ruffalo za „To wiem na pewno” oraz Maria Schrader za mini serial „Unorthodox”
„Telewizyjne Oscary” zostały również podzielone w kategorii stacji telewizyjnych i platform streamingowych. I tym razem tutaj odwieczną walkę między dwoma gigantami wygrało HBO z 30 statuatkami (Netflix zdobył ich 21).
Pełną listę wygranych znajdziesz tutaj


















