Czarne złoto Podkarpacia – o początkach wydobycia ropy naftowej.

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Ropa naftowa kojarzy się dzisiaj głównie ze Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Arabią Saudyjską. Mało kto wie, że pierwsza kopalnia tego surowca powstała na ziemiach polskich. Nieoficjalnie polskich, bo w drugiej połowie XIX wieku na mapach Rzeczpospolitej nie było. Pierwsza kopalnia, w której wydobycie czarnego złota odbywało się na przemysłową skalę, założona została Bóbrce, dzisiaj podkarpackiej, wtedy galicyjskiej. 

Bóbrka to niewielka miejscowość leżąca w gminie Chorkówka, położona 15 kilometrów od Krosna. Licząca sobie ponad 600 lat miejscowość, za sprawą zmysłu do interesów trójki szlachciców, stała się jednym z najprężniej rozwijających się ośrodków wydobycia ropy naftowej i epicentrum pionierskich w skali europejskiej (a niekiedy światowej) rozwiązań wydobywczych i rafineryjnych. Zjeżdżano do niej poszukując pracy i bogactwa. Współcześnie, chociaż ustąpiła dzisiejszym gigantom przemysłu petrochemicznego, znana jest jako kolebka europejskiego szału naftowego XIX wieku.


Reklama

Pierwsze wielkie odkrycie

Wszystko zaczęło się od jednego człowieka. Ignacy Łukasiewicz urodził się we wsi Zaduszniki, w 1822 roku, jako syn Józefa i Apolonii. Jego rodzice pochodzili z zubożałych szlacheckich rodzin i posiadali niewielki majątek, przez co młody Ignacy zatrudnił się w aptece, najpierw w Łańcucie, następnie w Rzeszowie. Tam został członkiem tajnej patriotycznej organizacji, aresztowany pod zarzutem nielegalnej działalności przeciwko władzom austriackim i wtrącony na dwa lata do więzienia. Po odzyskaniu wolności w 1948 roku, Łukasiewicz ponownie zatrudnił się w aptece, tym razem we Lwowie – apteka nazywała się „Pod Złotą Gwiazdą” i należała do Piotra Mikolascha. Niedługo później Łukasiewicz podjął studia na uniwersytetach w Wiedniu i w Krakowie, by w 1852 roku uzyskać tytuł magistra farmacji i wrócić do lwowskiej apteki. Tam, razem z Janem Zehem prowadzili eksperymenty z ropą naftową, w wyniku których powstał destylat, wykorzystany do produkcji lamp – naftę dostarczali Łukasiewicz i Zeh, obudowa była natomiast dziełem Adama Bratkowskiego, lwowskiego blacharza. Wynalazek trójki Polaków wykorzystywano na całym świecie – wyparła je dopiero żarówka. 

Cenny olej

Jeden z najbardziej pożądanych surowców na świecie występował na terenach Podkarpacia jak olej skalny. Lżejszy od wody, wypływał ze skał i unosił się na powierzchni wody tworząc kałuże, które łebacy – pierwsi zbieracze ropy – pozyskiwali olej za pomocą związanych ze sobą włosów z końskiego ogona, traw lub zwyczajnych szmat, które wyżymano do wiader, a następnie zlewano do beczek. O cennych złożach skalnego oleju wiedział Tytus Trzecieski i zaprosił on na Podkarpacie Łukasiewicz. Ten, widząc potencjał w nafcie i po wycofaniu się z interesu Jana Zeha, pod koniec 1953 roku przeniósł się w okolice Gorlic licząc na to, że uda mi się wydobywać ropę na skalę światową. Rok 1954 był rokiem założenia pierwszej kopalni ropy naftowej – wykopano wówczas ręcznie pierwsze studnie, a  już w 1855 roku natrafiono w jednej z nich na duży przypływ czarnego złota. Łukasiewicz i Trzecieski weszli w spółkę z właścicielem wsi Bóbrka, Karolem Klobassą. Następstwem tej współpracy było założenie pierwszej w Europie destylarni ropy naftowej w Ulaszowicach.

Skromny pionier

Pomimo tego, że pierwsze studnie wykopywano ręcznie, interes kwitł. Łukasiewicz szukał sposobów na unowocześnianie kopalń i destylarni, współpracując z fachowcami z dziedzin geologii i wiertnictwa, a także wykorzystując do wiercenia studni maszyny parowe. Zatrudniał przy tym lokalnych mieszkańców, poprawiając byt wielu rodzinom zamieszkujących te galicyjskie tereny i otaczając swoich robotników opieką finansową w postaci systemu ubezpieczeń. Nie zapominał również o całych społecznościach, fundując budowy nowych kościołów, dróg, mostów oraz szkół, w tym Szkołę Koronkarską dla dziewcząt. Z inicjatywy jego spółki, dzięki odkryciu złóż wody solankowej, powstały nawet darmowe uzdrowiska dla mieszkańców okolicznych wsi. Łukasiewicz stał także na czele Krajowego Towarzystwa Naftowego, brał czynny udział w reklamowaniu produktów powstałych przy użyciu ropy naftowej, jeżdżąc z nimi i prezentując je w sklepach i na wystawach w Warszawie czy w Wiedniu. 

Wyczerpane złoża

Ignacy Łukasiewicz nie został potentatem na rynku ropy znanym na całym świecie. Wręcz przeciwnie – największą sławą cieszył się na Podkarpaciu, gdzie ceniono go za sprawiedliwe traktowanie pracowników, skromność i ciągłą chęć unowocześniania oraz udoskonalenia metod wydobycia ropy naftowej. Niestety, wyczerpujące się powoli złoża oleju skalnego sprawiły, że niewielkie galicyjskie Podkarpacie, musiało ustąpić takim państwom jak Stany Zjednoczone. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie małe wioski na dzisiejszym Podkarpaciu były świadkami narodzenia się jednej z najbogatszych rynków na świecie, a Łukasiewicz jego europejskim pionierem. Do tej pory w Bóbrce zobaczyć można „Franka” – najstarszy (i czynny!) szyb naftowy, który liczy już sobie już ponad 150 lat. Gdy się przy nim stoi, czuć jeszcze zapach ropy, którą w XIX wieku pachniało całe Podkarpacie. 

Reklama

LUBIĘ SPĘDZAĆ CZAS W SWOJEJ GŁOWIE | Marianna Zydek i Alicja Pruszyńska

Alicja Pruszyńska rozmawia z Marianną Zydek – aktorką filmową i teatralną. Marianna odwiedziła studio #anywhereTV, gdzie w szczerej rozmowie z naszą redaktorką opowiedziała o kulisach zawodu, swoich początkach oraz drodze rozwoju w branży. Czy istnieje recepta na sukces? Jak podejmować trafne decyzje i wybierać wartościowe projekty? O tym wszystkim usłyszycie w naszej rozmowie.

ADHD u Kobiet. Dlaczego tak późno je rozpoznajemy? – Magdalena Daniłoś | Mentalne Espresso

Magdalena Daniłoś jest przedsiębiorczynią i mentorką, która pracuje głównie z kobietami nad rozwojem, sprawczością i odzyskiwaniem energii. W tej rozmowie opowiada o ADHD u kobiet, o późnych diagnozach, o życiu w skrajnościach i o tym, dlaczego można jednocześnie świetnie radzić sobie zawodowo, a kompletnie nie mieć siły na najprostsze codzienne rzeczy. Pojawia się też temat lęku, odwagi i działania mimo strachu, a także bardzo ważna myśl, że rozwój nie dzieje się od samego rozumienia siebie, tylko od małych kroków, które naprawdę zaczynamy wdrażać.