
Może nie złotem i srebrem, ale brokatem w polskiej krainie czasem zawieje. Wchodzimy na salony, rozsiadamy na wygodnych fotelach i rozpoczynamy uroczyste, a jednocześnie casualowe spotkanie, tudzież pracę. Kawa, herbata, śniadanie na zawołanie. Pracujemy na swój komfort, komfortu więc oczekujemy.
Powstaje coraz więcej mini miasteczek, typu Food Town czy Shopping Town, które przygotowane są na zapewnienie wszelakiej formy rozrywki swojemu gościowi. Większe miasta zapełnione są przestrzeniami co-workingowymi o wyższym standardzie. Wytaczamy nową normę, normę premium.
Strefa wyglądu
Wygoda wkracza również do strefy ubioru – jeszcze w czasach nastoletnich, pamiętam, że moja mama często uosabiała dobry wygląd bólem. Buty z niemożliwie wąskimi nosami, szpilka jak najcieńsza i najwyższa, przy okazji, nie ważne czy plecy trochę bolą, a palce ściśnięte są jak ludzie w niektórych autobusach (tak, mimo limitów, nie ma limitów). Brzuch ściśnięty, żeby był cienki jak schabowy. Włosy i twarz za każdym razem nienaganna. Przez nastoletnie lata również przechodziłam przez fazę wyglądu. Wyjść z domu bez makijażu? Nigdy nie wiadomo, kogo spotkasz po drodze, nawet do osiedlowego kosza.
Standardy zaczęły się jednak zmieniać, stawiając wygodę znacznie wyżej w hierarchii potrzeb. Owszem, istnieją teorie, że sukienki bondage będą miały wielki come back, ja jednakże oraz wiele osób w moim otoczeniu woli nie być jak ściśnięta szynka naturalnie suszona, woli kroje szersze. Zimą, coraz częściej nosimy czapki, ciepłe rękawiczki i buty, które zapewnią nam ciepełko nawet daleko od domu.
Strefa jedzenia
Take&Go? Raczej Take&Stay. W przerwie od pracy nie wcinamy tak często kanapki przy biurku, wolimy zmienić przestrzeń i udać się do pobliskiej klubokawiarni czy restauracji. Oczywiście nadal widzimy wzrost miejsc typu fast food oraz zapotrzebowanie na tego typu jedzenie – w 2017 roku w Polsce było 388 lokali McDonalda, w 2019 – 436, a w grudniu 2021 (jak podaje na oficjalnej stronie franczyza) 486. Na przestrzeni dwóch ostatnich lat utworzono zaledwie o dwa lokale więcej.
Nie chcemy wpadać i wypadać z lokali, wolimy celebrować posiłki w miejscach, które zapoznane są z terminem interior design, a przy tym dyskutować na aktualnie nas zajmujące tematy.
Strefa zakupów
Wielopak w plastikowym opakowaniu czy może jogurt w szklanym słoiku? W dyskontach poszerzane są strefy eko, jak również produktów pozyskiwanych etycznie. Chcemy jeść dobre rzeczy, pozyskując je dobrze, dlatego sieć Tesco stworzyła dział “Imperfectly perfect” oraz powstało wiele platform, oferujących lokalne produkty lub takie, które nieodpowiadają sklepowym standardom.
Chcemy lepiej i przyjemniej. Nie chcemy zwykłego przepychu, pragniemy przepychu w sferze komfortu.



















