
Dziesięciu członków drużyny SWAT na Florydzie zrezygnowało ze służby z powodu, jak wskazują w liście, politycznego klimatu oraz wątpliwości co do bezpieczeństwa oficerów.
W liście opisali także, że otrzymali minimalne wyposażenie, są niedotrenowani i często ograniczeni polityzacją taktyk do tego stopnia, że przedkłada się bezpieczeństwo psów ponad bezpieczeństwo członków drużyny.
„Do czasu aż warunki nie zostaną poprawione, a nasze wyrażone opinie zaadresowane, nie możemy bezpiecznie, efektywnie i w dobrej wierze sprawować naszych obowiązków w tym zakresie bez narażania siebie oraz naszych rodzin na niepotrzebny poziom ryzyka.” – pisali oficerowie.








