
Niektórzy rodzice śmiało przyznali, że namawiają dzieci do noszenia w plecaku “broni”. Jak wyjaśniają, przedmioty traktują jako zabezpieczenie dziecka przed potencjalnym niebezpieczeństwem.
Rodzice z Jamajki chcą się upewnić, że droga powrotna dziecka ze szkoły będzie jak najbezpieczniejsza dla ich pociechy. Jedna z matek podzieliła się publicznie informacją, że jej syn od czasów gimnazjum, kiedy to musiał dłużej dojeżdżać na zajęcia, nosi w swoim plecaku nożyczki. “Mój syn używa transportu publicznego, na drodze może spotkać różnych ludzi, wszystko może się zdarzyć, szczególnie teraz” – żali się rodzic.
Namawianie dzieci przez rodziców do noszenia nożyczek czy scyzoryków nie jest najlepszym przykładem zachowania – wtrącił starszy nadinspektor policji Gary Francis. “To nie jest coś, czego chcemy nauczyć nasze dzieci. Te rzeczy mogą zostać użyte w zupełnie innym niż zamierzony pierwotnie celu”. Francis bierze pod uwagę psychologiczne mechanizmy, które mogą zajść w młodych umysłach.
Każda broń, niezależnie czy noszona przez ucznia, czy dorosłego stanowi naruszenie prawa.








