Freeganie, czyli po polsku ‘kontenerowcy’, to społeczność wiodąca antykonsumpcyjny styl życia, stawiająca na wspólnotę; hojność, wolność, współpracę oraz dzielenie się jako kontrast dla społeczeństwa opartego na konsumpcjonizmie, konformizmie, chytrości i zachłanności. W Europie Zachodniej ideologia ta stała się tak popularna wraz ze wzrostem świadomości o ochronie środowiska, że w niektórych miastach znajdziemy specjalne przewodniki dedykowane freeganom. W Polsce ideologia ta jest raczej wyśmiewana, kojarzona z ‘grzebaniem w śmieciach’, squattingiem i zakradaniem się do kontenerowców supermarketów pod osłoną nocy. Ale przecież nie musi tak być.

Istnieje grupa pełnych pasji pogromców marnowania jedzenia, którzy wierzą, że każdy z nas może zmienić świat na lepsze, a ty możesz stać się jednym z nich za dotknięciem palca. Aplikacje takie jak „Too good to go” czy „Foodsi” zrodziły się z obserwacji ile w pełni wartościowego jedzenia marnuje się każdego dnia w sklepach, barach czy restauracjach. Nikt z nas nie lubi wyrzucać jedzenia, natomiast w rzeczywistości jest to bardzo powszechne zjawisko prawie w każdym biznesie spożywczym (od restauracji po hipermarkety) i gospodarstwie domowym. Korzystając z aplikacji pomagasz rozwiązać problem marnowania świeżego i smacznego jedzenia, które dzięki Tobie trafia na talerz a nie do kosza. Dzięki aplikacjom możesz kupić posiłek z pobliskiej restauracji nawet o 70% taniej, a są przecenione ponieważ nie zostały kupione i następnego dnia nie byłyby zdatne do sprzedaży. Z kolei niskie ceny dań restauracyjnych pozwalają na ekonomiczne odkrywanie nowych potraw zapewniając bogactwo smaków posiłku każdego dnia.

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD) szacuje, że rocznie marnuje się ok. 300 tys. ton dobrej żywności, ponieważ nie spełnia ona absurdalnych wymogów. Ściągając aplikację i zamawiając niechcianą, a wciąż nadającą się do spożycia żywność, zgadzasz się na sprawiedliwy układ nie tylko między twoim portfelem oraz kubkami smakowymi a właścicielem restauracji, ale także wobec planety. Jedynym przegranym w tej sytuacji może być Oskar z Ulicy Sezamkowej, który był freeganem zanim to było modne.


