Makijaż filmowy – trzy najważniejsze kobiece wizerunki, które musisz znać

Angelina Jolie is Maleficent in Disney’s MALEFICENT: MISTRESS OF EVIL.

Bez wątpienia kino od zawsze pełniło ogromną rolę w popularyzacji trendów beauty. To prywatne i sceniczne wizerunki aktorek najbardziej inspirowały i szokowały, już na początku lat 20. ubiegłego wieku. Do dziś z sentymentem wspominamy historię makijaży Old Hollywood i brwi w stylu Grety Garbo, czy późniejszy wizerunek Marylin Monroe z kultową czerwoną pomadką. Sprawdź, czy pamiętasz najbardziej rewolucyjne makijaże w historii kina.

Audrey Hepburn – „Rzymskie wakacje”

Wizerunek Księżniczki Anny to jeden z pierwszych ważnych wizerunków w historii kobiecych kreacji filmowych, uwielbiany przez widzów, nagrodzony Oskarem. Wyzwolona księżniczka obcina włosy u męskiego fryzjera, a każda kobieta podziwia jej odwagę tlącą się w ogromnych, sarnich oczach. To w tym filmie narodził się słynny styl chłopczycy, który był najbardziej pożądanym w nadchodzących latach 60. Makijaż opierał się na podkreśleniu spojrzenia i oprawy oczu. Gęste brwi oraz kilka warstw tuszu do rzęs nakładanych jedna na drugą i oddzielanych szpilką przez charakteryzatora Alberto de Rossiego, okazały się najnowszym krzykiem mody.

Elisabeth Taylor – „Kleopatra”

 Elisabeth Taylor wywołała niemały zachwyt, gdy odegrała genialną rolę w filmie Josepha Mankiewicza – Kleopatra. W tym najbardziej kosztownym, ale i najbardziej zyskownym filmie lat 60. makijaż Kleopatry to przede wszystkim wykorzystanie ołówka kohl, który wciąż jest jednym z ulubionych kosmetyków wizażystów. W filmie w towarzystwie niebieskiego cienia, dziś kohl wykorzystywany jest do podkreślenia i przyciemnienia oprawy oka. Jest to także oczywista inspiracja i nawiązanie do makijażu starożytnego Egiptu.

Angelina Jolie – „Czarownica”

Już w 2014 roku ukazała się pierwsza część produkcji, a aktualnie w kinach można oglądać drugą. Za makijaż odpowiedzialni są specjaliści marki MAC Cosmetics. Firma stworzyła całą linię kosmetyków inspirowanych bohaterką. Jej wizerunek to przede wszystkim zmiana rysów twarzy – za charakterystyczne kości policzkowe odpowiada wizażysta Rick Baker, który je zaprojektował, a  wykonanie powierzył Arjen Tuitenu, któremu pomagał prywatny wizażysta gwiazdy – Toni G. W makijażu rozjaśniono nieco skórę i nie zastosowano różu do policzków. Mimo, że to postać fantasy, jej wizerunek wciąż musi być wiarygodny. Dodatkowo, Angelina ma również zmodyfikowany kształt nosa, zębów i uszu. Na ustach aktorki możemy zobaczyć pomadkę firmy MAC – Pro Longwear Lipglass w kolorze Anthurium, której artyści zużywali aż trzy tubki podczas jednego dnia zdjęciowego. Oczy aktorki były przyciemnione, a jej tęczówki podkreślały soczewki kontaktowe.

Czy makijaże filmowe rzeczywiście są warte uwagi? W przypadku Angeliny Jolie codziennie, przez 70 dni wizażyści pracowali nad jej charakteryzacją przez trzy godziny. Po całym dniu zdjęciowym, który z kolei trwał 16 godzin, przez godzinę wykonywano demakijaż. Podobnie było w przypadku Gary’ego Oldmana, którego charakteryzacja do filmu „Czas Mroku” zajmowała 4 godziny, codziennie przez kilkadziesiąt dni zdjęciowych. Charakteryzację wykonywał Dawid Malinowski, za co w zeszłym roku został uhonorowany Oskarem. Niezaprzeczalnie, kino jest nośnikiem kultury i kształtuje trendy – także beauty, warto więc być na bieżąco.

 

***

Kasia Wrona – wizażystka, wykładowca makijażu oraz autorka bloga Make-up Manufacture. Absolwentka wielu prestiżowych szkół w Polsce i Los Angeles. Pracuje przy pokazach mody, sesjach zdjęciowych i na planach, ale kreuje także makijaże klientów indywidualnych. Jej prace znajdziecie w magazynach, reklamach, telewizji. Na co dzień wykłada w krakowskiej szkole. Po godzinach uwielbia czytać, a także pisać o makijażu i trendach.

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE

Kosmetyki do opalania – jak wybrać je dobrze, by chronić skórę i cieszyć się słońcem?

Wraz z nadejściem cieplejszych, wiosennych i letnich dni coraz więcej czasu spędza się na spacerach, w ogrodzie, podczas wyjazdów i aktywności na świeżym powietrzu, dlatego ochrona skóry przed promieniowaniem UV staje się ważnym elementem codziennej pielęgnacji. Właśnie wtedy kosmetyki do opalania przestają być wyłącznie dodatkiem do wakacyjnej torby, a zaczynają pełnić rolę świadomie wybieranego wsparcia, które pomaga ograniczać ryzyko oparzeń, fotostarzenia i dyskomfortu związanego z nadmierną ekspozycją na słońce.