
Choć nie ma złóż ropy i gazu, Pomorze jest ważnym dostawcą sprzętu usług dla globalnego sektora offshore. Morze Bałtyckie oferuje regionowi wyjątkowo przyszłościowy zasób: wiatr. Morskie farmy wiatrowe to „nowy offshore”, rozwijający się w Pomorskiem równolegle do tradycyjnego offshoru naftowego i gazowego.
Nowy i stary offshore
2018 rok okazał się jednym z rekordowych w branży: w gospodarce morskiej zatrudniano blisko 37,5 tysięcy pracowników, odnotowując też ogromny popyt na specjalistyczne statki i usługi inżynieryjne, napędzające rozwój sektora offshore.
„Największą naszą siłą jest to, że przetrwaliśmy, mimo że sektor morski w ciągu ostatnich kilku lat odnotował wiele zawirowań”, mówi Jerzy Czuczman, Prezes Zarządu Polskiego Forum Technologii Morskich. “Najnowsze dane statystyczne pokazują, że 2018 był najlepszym rokiem w historii sektora i pomimo niestabilnej sytuacji na rynku, wciąż jesteśmy na ścieżce wzrostowej.”
Czuczman dzieli polski sektor stoczniowy na trzy odrębne obszary: pierwszy tworzą firmy związane z administracją państwową, potem jest Remontowa Holding – największa grupa kapitałowa przemysłu stoczniowego w Polsce – a całą pozostałą część branży, włączając w to stocznię CRIST, największą w Polsce stocznię produkcyjną – prywatne firmy łącznie odpowiedzialne za ponad 70% całkowitego przychodu sektora.
Ta największa część rynku jeszcze do niedawna nie miała swojej reprezentacji. Polskie Forum Technologii Morskich wypełniło tę lukę, zrzeszając blisko 50 firm. Wśród członków jest 7 stoczni, 10 biur projektowych, członkowie wspierający jak Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna i Polski Rejestr Statków, a także uczelnie wyższe, firmy szkoleniowe oraz media branżowe. „Zrzeszamy również dostawców urządzeń i systemów w obszarze automatyki, sterowania i napędów elektrycznych i hydraulicznych, a także wyposażenia wnętrz. Jesteśmy prawdopodobnie najszybciej rozwijającym się stowarzyszeniem branżowym w Polsce”, mówi Czuczman.
Wiatr znad Bałtyku
Mimo, że Europa nie produkuje już typowych statków towarowych, Polska znalazła sobie nowe miejsce w europejskim łańcuchu dostaw, szczególnie jeśli chodzi o zamówienia na wycieczkowce i jednostki specjalistyczne.
„W Gdyni można zobaczyć ogromne stalowe sekcje gotowe do wysyłki do Niemiec, Francji i Finlandii, gdzie produkuje się z nich mega wycieczkowce, których średnia cena to około miliard euro za statek. Takich rozmiarów pływających miast nie da się wyprodukować w całości w jednej lokalizacji”, wyjaśnia Jerzy Czuczman.

Komponenty specjalistycznych jednostek budowane są w kilku pomorskich stoczniach: GSG Towers, Mostostal, Vistal, CRIST, Nauta czy Remontowa, które są czołowymi europejskimi producentami dla klientów w krajach skandynawskich, Niemczech, Francji, Belgii i poza Unią Europejską. „Perspektywy budowy nowych platform wiertniczych i rozbudowy już istniejących instalacji są w fazie wyhamowania”, mówi Marek Bąk, Dyrektor ds. Rozwoju Biznesu w Mostostalu Pomorze. „Dlatego szans rozwoju należy upatrywać w sektorze morskiej energetyki wiatrowej. Polska jest jednym z europejskich tygrysów, nie bójmy się tego określenia”, dodaje.
Zielony Ład
Mostostal Pomorze S.A. tradycyjnie był dostawcą instalacji do podwodnego wydobycia ropy i gazu z dna morskiego, jak również części samych platform wiertniczych dla czołowych kontraktorów EPC w przemyśle petrochemicznym i przetwórstwie ropy naftowej. Teraz dodał do swojego portfolio projekty offshore, głównie na rynek skandynawski. “Energia wiatrowa nie jest przelotną modą”, uważa Marek Bąk. Unia Europejska udowodniła, że bardzo poważnie podchodzi do eliminacji CO2 z atmosfery, a sektor energii odnawialnej już jest i będzie ogromnym biznesem.
Mostostal nie jest jedyną firmą, która to dostrzega. Inni także nie zwlekają i dostosowują swoją ofertę do przyszłego rynku. Tak jak CRIST, którego działalność początkowo skupiała się na budowie i naprawie statków, konstrukcji stalowych, jednostek rybackich czy kadłubów dla barek typu ro-ro. Zakup terenów po byłej Stoczni Gdynia w 2009 roku otworzył nowy rozdział w historii firmy. Zyskała obszar produkcyjny o łącznej powierzchni ponad 28 hektarów, który został wyposażony w sprzęt umożliwiający przerób stali na poziomie 50 tys. ton rocznie. Stocznię wyróżniają też zasoby produkcyjne, między innymi suchy dok przeznaczony do montażu końcowego obiektów pływających, a także suwnica bramowa – jedna z największych na wybrzeżu Morza Bałtyckiego.
“Z naszej perspektywy, rozwój sektora offshore w województwie pomorskim jest ściśle związany z programem rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w najbliższych latach”, mówi Tomasz Wrzask, PR & Marketing Manager w CRIST. “Już dzisiaj polskie firmy mogą zapewnić komponenty o wartości 40-50% całości inwestycji. Za kilka lat nawet 80-90% komponentów może być produkowane w Polsce, a większość z nich w dwóch województwach: pomorskim i zachodniopomorskim”, mówi Wrzask.
Utalentowani projektanci
Spójrzmy na specjalistyczne statki, które służą do instalacji i obsługi morskich farm wiatrowych, takie jak INNOVATION czy VOLE AU VENT (wcześniej Vidar). Oba zbudowane dla klientów zagranicznych przez CRIST w Gdyni, zaprojektowane przez biuro projektowe StoGda Ship Design & Engineering z Gdańska, są doskonałym przykładem współpracy między pomorskimi firmami. Duża część lokalnej produkcji tego typu jest właśnie owocem współdziałania projektantów i producentów.
„Jesteśmy projektowym zagłębiem całej Europy i nie tylko”, mówi Jerzy Czuczman. Ponad 1500 inżynierów pracuje w Polsce w biurach projektowych przy projektach prowadzonych w całej Europie. Polscy projektanci mają bliskie związki ze stoczniami i dlatego są uważani za bardzo dobrych fachowców, którzy znają realia produkcyjne.

„Lokalne biura projektowe, zakłady produkcyjne i stocznie współpracują przy różnych projektach dla sektora offshore”, potwierdza Tomasz Świątkowski, Prezes Zarządu StoGda. „Podmioty te mają ugruntowaną i silną pozycję na rynku europejskim. Nie mogę sobie wyobrazić, żeby przedsiębiorstwa z takim potencjałem, jak StoGda i inne firmy z regionu, nie brały udziału w rozwoju polskich morskich farm wiatrowych.”
Portfolio StoGdy, które działa na rynku już blisko 25 lat, obejmuje w tej chwili wiele nietypowych projektów offshorowych, takich jak elektrownie falowe i pływowe, farmy rybne, platformy wiertnicze, statki typu jack-up czy ośmionożna barka, której zadaniem była budowa autostrady samochodowej na morzu wzdłuż wybrzeża wyspy La Reunion. Równolegle firma prowadzi modernizację, przystosowuje istniejące jednostki do pracy na powstających farmach wiatrowych i przygotowuje nowe projekty koncepcyjne z myślą o budowie morskich farm wiatrowych w Polsce.
Udana symbioza
Biuro badawczo-projektowe CTO S.A. ma ponad 45 lat doświadczenia na rynku technologii morskich, a teraz koncentruje się także na usługach dedykowanych sektorowi offshore, takich jak hydrodynamiczne analizy numeryczne czy eksperymentalne badania modelowe platform, turbin wiatrowych, statków i jednostek instalacyjnych dla farm wiatrowych.

Baltec Marine z kolei zaczynało działalność jako producent wyposażenia wnętrz wielkich statków wycieczkowych, wypłynęło jednak szybko na nowe wody, stosując coraz bardziej ekologiczne technologie, np. w systemach instalacji wody balastowej czy oczyszczania spalin. W tej chwili jest już jedną z wiodących firm na rynku, z portfolio obejmującym blisko 250 takich projektów na około 120 jednostkach. W obliczu rosnącego zapotrzebowania na usługi offshore, intensywnie rozszerza portfolio usług – właśnie przygotowuje się do instalacji pierwszych skruberów do oczyszczania spalin i systemów usuwania tlenków azotu na platformach wiertniczych i statkach obsługujących platformy.

Janusz Kutkowski z SEACON Engineering, innego biura projektowego w Gdańsku, zgadza się, że wiatry sprzyjają morskiej energetyce wiatrowej na Pomorzu. Jego firma specjalizuje się w projektowaniu różnego rodzaju jednostek pływających, w tym dla sektora offshore, do obsługi farm wiatrowych i platform morskich, a także statków serwisowych i przeznaczonych do układania kabli na dnie morskim.
“Dla zagranicznych podmiotów, Polska jest nowo otwierającym się rynkiem branży offshore wind, z doskonałą perspektywą rozwoju w ciągu najbliższych pięciu, siedmiu lat”, przewiduje także Tomasz Wrzask. Warto obserwować ten sektor.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o możliwościach inwestycyjnych w sektorze offshore w województwie pomorskim, skontaktuj się z nami w Invest in Pomerania. Jesteśmy regionalną agencją promocyjną non-profit, która pomaga inwestorom na każdym etapie projektów inwestycyjnych.
© CTO


















