Eminem listy pisze!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Ostatnimi czasy rozwój kariery Eminema można skomentować wytartą, ale w tym przypadku wiele mówiącą frazą “powtórka z rozrywki”. Siedemnastego stycznia Marshall Mathers znów wydał dość rozczarowujący album, który spotkał się z negatywnymi opiniami mediów oraz odbiorców. Poza tym kolejny raz nie mógł przyjąć krytyki do wiadomości i zareagował w swoim melodramatycznym stylu, tzn. odpowiadając wszystkim niezadowolonym słuchaczom listem otwartym opublikowanym na jego Instagramie.

Król z wysokiego zamku zaczyna od protekcjonalnego “Drogi Delikatny Słuchaczu”, a potem jest jeszcze lepiej. W pierwszym akapicie Slim Shady stawia dość osobliwą tezę. Według niego, skoro i tak żyjemy w świecie zdominowanym przez przemoc, to nie ma nic złego w sprowadzeniu brutalności dnia codziennego do formy przerysowanego, hip-hopowego komiksu. Następnie wmawia opinii publicznej, że niezbyt dobre przyjęcie krążka związane jest z przewrażliwieniem publiczności na punkcie drastycznych treści.

Wystarczy jednak wczytać się w komentarze oraz recenzje, by zauważyć błędny tok rozumowania rapera. Miłośnicy rapu wcale nie zarzucają padawanowi Dr Dre wyboru nazbyt kontrowersyjnego motywu przewodniego. Chodzi im raczej o pretekstowość zastosowanej formuły.

Na “Music to Be Murdered By” Em uprawia przecież recykling, ale dla niepoznaki ubrany w kostium skandalizującej problematyki. Jego najnowszy album męczy tę samą stylistykę, co “Revival” i “Kamikaze”, bazującą na cyrkowych umiejętnościach rap-maszyny wypluwającej rymy z prędkością światła. Nawiązania do zabójstw, czy aktów terrorystycznych to tylko pozornie świeża powłoka, pod którą kryje się MC wciąż zainteresowany raczej biciem rekordów Guinessa (Najszybciej zarapowana zwrotka! Najbardziej skomplikowany układ rymów!), a nie konstruowaniem spójnych albumowych idei.

Kolejne zdania oświadczenia sugerują wielką misję patronującą temu projektowi. Pan Mathers uważa, że zawarte na krążku utwory mają szokować i przemawiać wprost do ludzkich sumień. Tymczasem numery takie jak “Stepdad” (przemoc domowa przystrojona melodyką kreskówki z Cartoon Network) albo “Unaccommodating” (z wersem obracającym samobójczy zamach na koncercie Ariany Grande w dowcip) przekazują zgoła inną informację. MC z Detroit być może prowokuje, lecz tak finezyjnie, jak niskobudżetowy horror klasy “B” albo “Beavis i Butthead”.

Eminem kończy list zwracając się do “ofiar” jego ostrej niczym brzytwa płyty, słowami: “spoczywajcie w pokoju”. Zestawienie niesmacznej metafory z wcześniejszymi zapewnieniami o rzekomym uświadamianiu społeczeństwa, wygląda tu jak smutny żart.

Po przeczytaniu tego wylewnego tekstu w głowie powstaje dość gorzka refleksja – mentalność Marshalla wciąż tkwi w latach zerowych i nawet udział w niby-progresywnej maskaradzie nie wybudzi go z transu.

Reklama

Nie sądziłam, że będę zajmować się nieruchomościami! | Matylda Robakowska i Edyta Kwiatkowska-Pelizg

#zPrezesami to autorski cykl rozmów prowadzony przez Edytę Kwiatkowską-Pelizg, realizowany we współpracy z Anywhere.pl Platformą Medialną. To rozmowy z przedsiębiorcami i liderami o budowaniu biznesu oraz codzienności ludzi, którzy biorą za niego odpowiedzialność. Zaglądamy za kulisy zawodowych decyzji, wracamy do początków, przełomów i doświadczeń, które zmieniły sposób myślenia naszych gości.

Jak branża beauty łączy się z prawem? | Katarzyna Rudlicka i Rafael Grieger

Katarzyna Rudlicka – prawnik, absolwentka szkoły kosmetycznej orazstudiów podyplomowych z zakresu zarządzania i marketingu w biznesie jest kolejną gościnią w programie Rafaela Griegera. Kasia to pomysłodawczyni oraz kreatorka pierwszej w Polsce platformy dla branż & beauty www.katarzynarudlicka.com, która kompleksowo zabezpiecza salony oraz gabinety pod kątem prawnym, księgowym, podatkowym, a także ubezpieczeniowym.