Czy związek jest niepełny bez dziecka?

Marta Stoberska

posiadanie0dzieci-6

Rodzina i związek są NIEPEŁNE bez dziecka.

No oczywiście.

O ile dziecko za dnia przemienia się w 3 rękę, której brakuje chyba większości kobiet, kiedy próbują za wszelką cenę dopiąć swoje codzienne obowiązki na ostatni guzik.


Reklama

A dziecko, moi drodzy trzecią ręką nie jest. Jest natomiast pewnego rodzaju hamakiem. W który zaplatałaś się po pijaku na wiosennej popijawce prosecco.

Niby wszystko ok, jest chill, ale jak przychodzi do podjęcia jakiś bardziej konkretnych kroków to JESTEŚ SPĘTANA.

A tego spętania nie widzą osoby, które wymagają od nas – kobiet zachodzenia w ciążę, grożąc przy tym, że młodsze już nie będziemy lub – o zgrozo – że związek bez dziecka jest niepełny.

I tak się zastanawiam, co to w ogóle znaczy NIEPEŁNY? Niby intuicja podpowiada, że to o owoc miłości między starym…eee wróć…mężczyzną a kobietą, ale czy zawsze tak być musi?

A co, jeśli ktoś woli beztroskie życie i podróże i nie wyobraża sobie rezygnowania z poznawania świata? Tak. Na jakiś czas po porodzie, kiedy chodzisz w gaciach z siatki i podpaską poporodową ciężko o spontan trip do Rzymu.

A co, jeśli para jest ze sobą na maxa szczęśliwa, marzą o dziecku, ale niestety los im go nie zsyła? Wyobrażacie sobie, jaki efekt uderzenia mokrą ścierą po twarzy dają teksty o nieposiadaniu potomstwa?

A co, jeśli ktoś najzwyczajniej w świecie aktualnie woli skupić się na robieniu kariery – jakkolwiek ona wygląda?

Są też inne powody, dla których pary nie decydują się na dzieci…

Niewystarczające zarobki. Tak dzieci kosztują. Tak, 500+ to kasa z naszych podatków, nie prezent od państwa. Nie, 500 zł nie wystarcza na „podstawowe potrzeby”, kiedy masz do zapłacenia czynsz, kupno pieluch, wyprawki, ubranek, słoików, łóżeczka, a później podręczników szkolnych i innych „dzieciowych rzeczy”.

Ludzie boją się odpowiedzialności za nowe życie. Wyobraźcie sobie teraz, że od was zależy jakim człowiekiem będą te małe ślepka, które patrzą na was z takim zaufaniem, że chce wam się beczeć. No mnie to mega stresowało…i nadal stresuje!

Strach przed zmianami. Swojego życia. Bo dziecko wywraca wszystko do góry nogami. Gdybym miała porównać życie z dzieckiem to bym opowiedziała wam mój pierwszy trekking po Tatrach. Były góry, były doliny, odciski, siniaki, euforia i łzy a na koniec powiedziałam, że NIGDY WIĘCEJ. Rollercoaster no. I tak, jak kocham naszego syna nad życie to jednak to Zycie zmieniło się już nieodwracalnie. Biznesowo. Sportowo. Totalnie.

Dlatego nie powielajmy schematów, upierając się przy tym, że dzieci są dopełnieniem każdego związku, bo nie są. A jeśli już chcemy koniecznie dowiedzieć się, co dana para myśli na temat posiadania dzieci wykażmy odrobinę taktu i pochylmy się nad formułowaniem pytań…

Jeśli macie z tym problem, pomogę:

„Jakie macie zdanie na temat posiadania dzieci?” End of story.

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE