Mój Znajomy Lekarz – Paweł Jędrzejewski

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Pomaga lekarzom i placówkom medycznym budować swój wizerunek i skutecznie pozyskiwać pacjentów w Internecie. Zna potrzeby lekarzy i pacjentów. Potrafi słuchać, zadawać pytania i wyciągać wnioski. Paweł Jędrzejewski w rozmowie z redakcją anywehere.pl zdradza, kim jest “Mój Znajomy Lekarz”.

Nie jesteś lekarzem, więc dlaczego związałeś się zawodowo z branżą medyczną? Skąd pomysł na specjalizację w marketingu medycznym?

Paweł Jędrzejewski: Jak to często w życiu bywa z przypadku i otwartości na nowe rzeczy w życiu. Zaczęło się, gdy mój syn zaczął mieć problemy ze wzrokiem, a ja szukałem pomysłu na zrobienie czegoś, co sprawi mi więcej frajdy niż poprzednie zajęcie. Trafiliśmy do lekarza, który zapytał się, czym się zajmuje. Zdziwiło mnie to, że zapytano o mnie skoro, mój syn jest pacjentem. I tak od słowa do słowa znaleźliśmy obszar do współpracy. On potrzebował pozyskać więcej pacjentów, a ja właśnie odkryłem marketing internetowy i Facebooka.

Dowiedziałem się, że jest coś takiego jak marketing medyczny. Zacząłem szukać wiedzy, informacji i klientów. Początki były trudne, ale z czasem udało się zakotwiczyć w branży medycznej. Jak wielu ja również zderzyłem się z tym że nie wszyscy, którzy potrzebowali marketingu w mojej ocenie, chcieli za niego płacić. Do czasu wybuchu pandemii wielu lekarzy uważało obecność w social mediach, takich jak Facebook, Instagram i YouTube za coś nieodpowiedniego dla lekarza.

A co zmieniła pandemia w zachowaniu lekarzy?

P.J.: Pandemia wymusiła na nas wszystkich większą obecność w internecie i zdobycie umiejętności korzystania z narzędzi do wideo rozmów, webinarów i live’ów. Bardzo intensywnie rząd i ministerstwo zdrowia zachęcało lekarzy do korzystania z telemedycyny jako formy kontaktu lekarza z pacjentem. Wielu lekarzy wówczas oswoiło się z kontaktem z pacjentem, używając do tego internetu, aplikacji i mediów społecznościowych. Również w kontekście pozyskiwania pacjentów.

Teraz lekarze chętniej się promują?

Tak, z dwóch ważnych powodów.  Wzrasta świadomość i wiedza o ograniczeniach i dozwolonym zakresie marketingu wśród lekarzy i specjalistów z branży medycznej. Dbają coraz lepiej i mądrzej. Dzięki temu, że tworzą treści, które zamieszczają w internecie, edukują swoich pacjentów. Dbają również w ten sposób, że zatrudniają specjalistów od marketingu medycznego do współpracy przy tworzeniu treści i ich publikacji. Mądry lekarz dba o swój czas, który może przeznaczyć na pomoc pacjentom, rodzinie lub sobie, delegując zadania, którymi mogą zająć się specjaliści od marketingu.

Wzrasta konkurencja na rynku prywatnych usług medycznych, co wpływa na to, że dbanie o promocję swojej placówki, budowanie swojej marki osobistej i zwiększanie swoich zasięgów jest dla lekarzy i placówek koniecznością. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że zaowocowało to powstaniem nowego marketingu medycznego.

Co to jest nowy marketing medyczny?

P.J.: Zanim odpowiem na pytanie, czym jest nowy marketing medyczny. Powiem kilka słów o tym, czym jest marketing medyczny. W  ogromnym uproszczeniu marketing medyczny jest dla mnie połączeniem mózgu z portfelem. Wszystkie działania, które wykonujemy w ramach marketingu, sprowadzają się do tego, aby zwiększyć sprzedaż usług, produktów i idei.

Zadaniem marketera i lekarzy prowadzących swoje kliniki jest zrozumienie osób, które mogą zostać pacjentami. Przyciągnięcie ich uwagi, wpłynięcie na ich sposób postrzegania usług medycznych, lekarza, specjalisty i placówki medycznej w taki sposób, aby wybrały właśnie tego lekarza lub placówkę. Tym właśnie jest marketing medyczny.

Nowy marketing medyczny jest realizowany w internecie za pomocą mediów społecznościowych, stron internetowych i tego, co możemy określić marketingiem cyfrowym. W tym również platformy medialne i telewizja internetowa. Jest nowy również dlatego, że w centrum jego zainteresowania jest pacjent, jego potrzeby i jego zdanie. Program “Mój Znajomy Lekarz” doskonale wpisuje się w ideę nowego marketingu medycznego. Ponieważ łączy to, co znamy i lubimy, czyli klasyczną formę wywiadu telewizyjnego z lekkością komunikacji w mediach społecznościowych.

Kim jest “Mój Znajomy Lekarz”? Kim są goście programu?

P.J.: To lekarze, przedstawiciele zawodów medycznych oraz firm medycznych. To osoby, które rozumieją, że dobrze być “znajomym” lekarzem. “Znajomym”, czyli takim, którego pacjenci znają, kojarzą, lubią i szanują. Dobrze jest wsłuchać się w potrzeby pacjentów i umieć z lekkością odpowiadać na te potrzeby oraz wyjaśniać w przystępny i zrozumiały sposób, jak wyglądają procedury medyczne. Do programu zapraszamy osoby, które mają wiedzę, doświadczenie i przede wszystkim dużą dozę empatii dla pacjenta.

Dlaczego warto oglądać program Mój Znajomy Lekarz?

P.J.: Warto dlatego, że są w programie interesujący goście, którzy w ciekawy sposób opowiadają o medycynie. Dzielą się swoim spostrzeżeniami z wieloletniego doświadczenia, opowiadają o medycynie w sposób zrozumiały i ciekawy dla każdego. Programy są w większości na żywo, można komentować i zadawać pytania lekarzom i specjalistom. Widzowie mogą poznać lekarzy, ich zdanie na temat zdrowia i miło spędzić pół godziny.

Lekarzowi czy specjaliście zawsze warto przyjść do telewizji i porozmawiać. Ma z tego same korzyści – nowe doświadczenie, zwiększoną rozpoznawalność, większe zasięgi i możliwość pozyskania pacjentów i klientów.

Pacjenci lubią i chcą móc powiedzieć rodzinie i znajomym, że mój znajomy lekarz jest tak dobry, że występuje w telewizji, radiu i gazetach jako ekspert. Działa tu również efekt autosugestii, czyli swoiste placebo. Efekty zabiegu są lepiej oceniane przez pacjentów, efekty leczenia są lepsze, a pomoc lekarza jest skuteczniejsza, gdy lekarz jest oceniany i rozpoznawany jako bardzo dobry specjalista.

Dla wielu pacjentów to również prestiż, że korzystają z usług znanego lekarza, specjalisty i placówki.

Czy marketing i promocja działa?

P.J.: Dobry marketing wraz z promocją i mądrym budowaniem marek działa, gdy świadczone usługi medyczne, obsługa pacjenta i oferowane produkty są dobrej jakości. Gdy usługi są niskiej jakości, a obsługa pacjenta odstrasza, to żaden marketing nie pomoże. Marketing jest częścią procesu pozyskiwania i utrzymania pacjenta, wspólnie z innymi elementami tworzy to, co nazywamy dobrą obsługą i jakością, której oczekujemy. Tu musi być synergia.

Tekst i zdjęcia: Monika Lewandowska

Reklama