Pastorka rzuciła kościół, by zostać striptizerką. „Nigdy nie byłam szczęśliwsza”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Nikole Mitchell została pastorką z powodu wychowania w religijnej rodzinie baptystów. Myślała, że swoje życie powinna poświęcić Bogu. Jednak w pewnym momencie coś ją zmieniło i postanowiła zostać striptizerką.

Jak się okazało, kobieta już od dziecka skrycie marzyła o publicznym rozbieraniu się. Jednak uczono ją, że ciało z natury jest grzeszna i złe. Postanowiła oddać swoje życie Bogu, głosząc jego imię w kościele. Jednak nawet to nie zadowoliło jej rodziny, która uważała, że kobiety nie powinny przewodzić, tylko zaszyć się w domu, gotując i opiekując się dziećmi (Mitchell ma trójkę pociech).

Kobieta uczęszczając z ówczesnym mężem do jednej ze świątyń zdała sobie sprawę, że równość płci jest możliwa, dlatego też postanowiła stanąć przed szereg i zacząć głosić słowo Boże publicznie. Trwało to przez 5 lat, do momentu, w którym N. Mitchell obejrzała przedstawienie teatralne o LGBTQ+. Zdała sobie sprawę, że seksualność ma wiele barw i nie ogranicza się wyłącznie do heteroseksualności. Dopuściła do siebie uczucia, które kotłowały się w środku już jakiś czas i ujawniła swoją orientację. Teraz, określa się jako osoba panseksualna.

W pewnym momencie trafiła na konto kobiety, która publikowała zdjęcia w bieliźnie na Instagramie. Postanowiła dołączyć do grupy Sexpress You, której właścicielką była modelka. Niedługo potem zrobiła pierwszą nagą sesję zdjęciową i wiedziała, jaką drogę obierze. Teraz kobieta pracuje jako striptizerka i aktywnie działa na platformie OnlyFans, twierdząc, że nigdy nie była szczęśliwsza.

 

WSZYSTKIE PIOSENKI SĄ O MARILYN MONROE

6 września 1997 roku w opactwie westminsterskim Elton John zasiadł do fortepianu. Piosenka, którą zaśpiewał, była jednocześnie zupełnie nowa – napisana ledwie kilka dni wcześniej – i doskonale znana nie tylko zebranym w opactwie dostojnikom, ale i tłumom, oglądającym go na całym świecie. Była to bowiem nowa wersja Candle in the Wind, utworu napisanego dla Marilyn Monroe. Teraz pod tytułem Goodbye England’s Rose i ze zmienionymi słowami Elton śpiewał ją na pogrzebie swojej przyjaciółki, księżnej Diany. Tym samym piosenka stworzona dla Marilyn stała się dla wielu utworem dedykowanym jednoznacznie księżnej Dianie. Owo przeniesienie nie było przypadkowe – obie bohaterki zmarły przedwcześnie, obie wypaliły się za szybko, a musiały żyć pod czujnym okiem opinii publicznej.

Paris Fashion Week bez dużego budżetu — czy to w ogóle możliwe?

W tym odcinku Ranita Sobańska rozmawia z Bożeną Janisiw, dla której wprowadzanie marek na Fashion Week to codzienna praktyka, a nie bariera nie do przejścia. Rozmawiamy o tym, jak naprawdę wygląda wejście na PFW od kulis, gdzie warto inwestować, a gdzie marki tracą pieniądze, oraz co realnie daje obecność w Paryżu — czy to sprzedaż, PR, czy tylko wizerunek.