Ambiwalentnie o repostowaniu

ADA PIOTROWSKA

instagramowa_polecajka

W tym tygodniu stawiamy na doznania estetyczne. Konta tworzone przez artystów, ale takich, którzy wykorzystują już istniejące, małe dzieła sztuki – obrazki, fotografie, przedmioty, scenerie – i używają ich pod kontem swoich wyobrażeń. Można by rzec – instagramowy postmodernizm. Rzecz nie w tym, że zdjęcia są przerabiane, czy też posklejane w kolaż, ale raczej ułożone po sobie tak, by tworzyć nowe znaczenie lub wpasować się w estetykę twórcy. Oto więc przed wami:

@nymphrite – przedstawia się jako „anielski lider kultu”, a o swoim profilu mówi: tablica nastrojów i nieprzyjemne zdjęcia przyjemnych rzeczy. Na pewno mógłby przewodniczyć kultowi Hello Kitty albo Barbie, ponieważ plastikowo – różowych gadżetów tych, jak i wielu innych ikonicznych marek jest na jego instargamie od groma. Kultowa jest za to aura jego postów, stylizowanych na lata 80./90., tak że aż słychać buczenie pierwszych pecetów i krzyki postaci z kreskówek, pachnie tanimi perfumami i tandetą, a do tego powiewa jeszcze fazą emo wczesnych lat dwutysięcznych. Ten skąpany w różu i czerni profil, pełen pyskatych wypowiedzi, ogląda się z dyskomfortem jak i towarzyszącym mu nieopisanym zachwytem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez ANGELIC CULT LEADER (@nymphrite)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez ANGELIC CULT LEADER (@nymphrite)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez ANGELIC CULT LEADER (@nymphrite)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez ANGELIC CULT LEADER (@nymphrite)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez ANGELIC CULT LEADER (@nymphrite)

@another___kind – niełatwo ująć w słowa to, co przedstawia ten profil, ponieważ wymyka się on wszelkim kategoryzacjom. Jest to swoisty hołd dla wszystkiego co dziwne, inne, ambiwalentne. Prawdziwie „inny rodzaj” sztuki. Taki, który nie daje ci oderwać od siebie wzroku i każe zastanowić, chociaż do końca nie wiesz na co patrzysz i nie do końca wiesz, nad czym się właściwie zastanawiasz. Czy sam w sobie jest ironią? Być może. Czy reprezentuje sztukę nowoczesną? Bez dwóch zdań.

@bone__folder – biorąc pod uwagę nietuzinkowe wnętrze tego konta, śmiem twierdzić, że i jego nazwa jest metaforyczna, a więc autor, bądź autorka, skromnie nazywa siebie „folderem kości”. Zawartość tego profilu nie jest bynajmniej śmietniskiem, miejscem nudnym, pustym czy wymarłym. Może jedynie minimalistycznym, oszczędnym w środkach. Zachwyca jednak, gdy już odkryje się jego tajemnicę. Mianowicie, do perfekcji opanowuje płynne przejścia kolorów w kolejnych seriach zdjęć. Bardzo precyzyjny dobór pozornie niedopasowanych tematycznie zdjęć jest próbą wymieszania następujących po sobie barw, a w każdym kolejnym poście jest coraz mniej jednego z kolorów na rzecz drugiego. I tak przykładowo srebro przechodzi kolejno w szarość, biel, pudrowy róż, stal, błękit, lilę i wszystkie kolory tęczy. Często wracam na ten profil i dla zaspokojenia wizualnego przewijam zdjęcia w dół i w dół, do samego końca, a co drugie ląduje w „zapisanych”.

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE