New Look, czyli jak Christian Dior został projektantem wbrew sobie

armani

Artysta, wizjoner, jeden z największych projektantów XX wieku. Christian Dior. Przez lata dziękował niebiosom, że mógł żyć w Paryżu w ostatnich latach belle époque. Bo to właśnie one ukształtowały go jako projektanta. Choć wcale nie planował nim być.

Urodził się w 1905 roku. Jego rodzice status społeczny zawdzięczali głównie zyskom czerpanym z produkowanych środków do prania. Dom jego dzieciństwa w Granville pokryty był bladoróżowym tynkiem połączonym z szarym żwirem. Te kolory były jego ulubionymi, gdy stworzył już własny dom mody. W wieku 14 lat usłyszał od wróżbiarki, że „będzie bez pieniędzy, jednak dzięki temu, że kobiety mu sprzyjają odniesie sukces i będzie z nich czerpał ogromne zyski”. Ani on, ani rodzina nie sądzili, że ta przepowiednia się spełni. Po pierwsze pochodził z dobrze sytuowanej rodziny, a po drugie nikt nie wyobrażał sobie, by mógł zająć się handlem kobietami, bo właśnie w ten sposób interpretowali tę wróżbę.

Studiował na wydziale politycznym oraz w konserwatorium nauki kompozycji. Nocami włóczył się z przyjaciółmi po ulicach francuskiej stolicy. Interesowała go sztuka, muzyka, przez chwilę był nawet współwłaścicielem galerii sztuki. Jednak już niebawem nadchodzący kryzys zmienił sytuację rodzinną. Ojciec cały majątek zainwestował w nieruchomości i w ciągu kilku dni popadł w ruinę. Młodszego brata Christiana zamykają w szpitalu psychiatrycznym, matka umiera, a on sam zapada na gruźlicę i tylko dzięki wsparciu przyjaciół trafia do najlepszego sanatorium, w którym spędza niemal rok. Po zakończeniu leczenia, kompletnie pozbawiony pieniędzy, zatrzymuje się u znajomych.

Właśnie za ich namową, w wieku 30 lat zabiera się za szkicowanie mody. Dzięki kontaktom przyjaciół w środowisku projektantów rysunki sprzedaje m.in. Paulowi Poiretowi, Elsie Schiaparelli, Ninie Ricci, Lucienowi Lelondze. Pracuje u Roberta Pigueta, a w 1937 roku po raz pierwszy wprowadza się do wynajętego przez siebie mieszkania. I gdy już zaczyna wierzyć, że los się odmienił, wybucha wojna. Wyjeżdża na południe Francji do rodziny, jednak niebawem wraca do stolicy i podejmuje pracę w okupowanym Paryżu w domu mody Luciena Lelonga. Tam poznaje Raymonde Zahnacker, która już do końca życia pozostanie jego najwierniejszym przyjacielem i powiernikiem.

To spotkanie potwierdziło także, że spełniła się następna część wróżby z czasów młodości, a Christian gorączkowo wyczekuje kolejnej. Niebawem poznaje jednego z najbogatszych ludzi we Francji – Marcela Boussaca, „króla bawełny”, który jako pierwszy wyczuł, że kobiety pragną ubierać się w kolorowe ubrania. Zainwestował w tkaniny, a wojna, wbrew prognozom, tylko napędziła koniunkturę. W 1946 roku dochodzi do spotkania obu panów. Zaproszony do siedziby firmy Bussaca Dior śmiało prezentuje swoją wizję domu mody, w którym ożyłyby przedwojenne tradycje francuskiego krawiectwa. Otrzymuje na to równowartość 10 mln euro i zaledwie siedem miesięcy później, 12 lutego 1947 roku, 41-letni Christian Dior prezentuje światu swoją pierwszą kolekcję.

Okrzyknięta mianem New Lookzrewolucjonizowała postrzeganie mody i zapoczątkowała nową erę w dziedzinie ubioru. Projektant zaproponował przepych, przesadę i niezwykłość. I właśnie tego, po latach wojny, potrzebowały kobiety. Kolekcja podbiła serca nie tylko pań. Nadmiar materiałów, obszerne spódnice, kapelusze z woalką i najwyższej jakości dodatki sprawiły, że kobiety znów zaczęły uwodzić. Za namową dyrektora firmy Coty wraz z pierwszą kolekcją zaprezentował światu także pierwsze perfumy Miss Dior. W sukcesie pokazu nie przeszkodził nawet trwający przez miesiąc strajk francuskiej prasy. Kolejne kolekcje także wzbudzają ogromne emocje, a wylansowana przez Diora długość spódnicy spowodowała nawet powstanie organizacji sprzeciwiających się nowej sylwetce promowanej przez projektanta. Do protestów przystąpiła także Liga Spłukanych Mężów, zbulwersowana rosnącymi kosztami sukien. Jednak wszystkie zawirowania wokół marki tylko podsycały zainteresowanie projektami domu mody, a przez zaledwie 10 lat Christian Dior stworzył 22 kolekcje i sprzedał sto tysięcy sukien.

Za tą połyskliwą kurtyną sukcesu kryje się także inna historia. Prywatne życie projektanta pełne było młodszych o 20 lat przyjaciół, których jednak nie potrafił przy sobie zatrzymać.

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE

Kosmetyki do opalania – jak wybrać je dobrze, by chronić skórę i cieszyć się słońcem?

Wraz z nadejściem cieplejszych, wiosennych i letnich dni coraz więcej czasu spędza się na spacerach, w ogrodzie, podczas wyjazdów i aktywności na świeżym powietrzu, dlatego ochrona skóry przed promieniowaniem UV staje się ważnym elementem codziennej pielęgnacji. Właśnie wtedy kosmetyki do opalania przestają być wyłącznie dodatkiem do wakacyjnej torby, a zaczynają pełnić rolę świadomie wybieranego wsparcia, które pomaga ograniczać ryzyko oparzeń, fotostarzenia i dyskomfortu związanego z nadmierną ekspozycją na słońce.