Rok 2021 dla branży lotniczej nie należał do najlżejszych. Port Lotniczy Gdańsk oprócz codziennej obsługi swoich pasażerów, inicjuje coraz to nowe projekty. Skąd prezes gdańskiego lotniska czerpie pomysły oraz energię do działania? Z Tomaszem Kloskowskim rozmawia Katarzyna Paczóska.
Katarzyna Paczóska: W 2021 roku znalazł się Pan w 100 najbardziej wpływowych osób w turystyce. Chciałabym przede wszystkim pogratulować. Bardzo mocno udziela się Pan w sprawach lotniskowych, komentuje dobitnie decyzje dotyczące branży. Pracuje Pan już 27 lat na gdańskim lotnisku, a Pańska proaktywna postawa nie gaśnie. Skąd czerpie Pan energię?
Tomasz Kloskowski: Jeśli chodzi o to, że zabieram głos w różnych sprawach lotniskowych, to myślę, że żyjemy w czasach, w których niestety ludzie merytoryczni boją się wypowiadać. To jest jakiś problem, który dzisiaj identyfikuję. W związku z tym, że należę do osób, które się nie boją, dlatego jestem aktywny. Jest bardzo dużo spraw w tym największym kryzysie branży lotniczej, który mamy właściwie od dwóch lat, które nie pozwalają firmom wychodzić z kryzysu. A decyzje pandemiczne poszczególnych rządów w różnych krajach wręcz dobijają. Skąd czerpię energię? Po prostu kocham swoją pracę w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jestem do niej megadopasowany. Ja ją po prostu uwielbiam. Nie czekam na piątek, by mieć wolny weekend, czekam na poniedziałek, by po weekendzie wrócić do firmy.
Jednym z aspektów Pana zarządzania Portem Lotniczym w Gdańsku jest realizacja inwestycji. Powstał biurowiec Alpha, pierwszy z serii planowanych obiektów w ramach biznesowego miasteczka lotniskowego Airport City Gdańsk. Na jakim etapie jest ta inwestycja?
Budowa Alphy została ukończona, natomiast teraz trwają procedury odbiorowe. Przewidujemy, że w lutym otrzymamy pozwolenie na użytkowanie. Najważniejszym elementem jest jednak komercjalizacja obiektu. Prowadzimy rozmowy i zawieramy umowy z najemcami, o konkretach nie mogę jeszcze mówić, bo procedury w firmach trwają.
Jaki jest dalszy plan?
Mamy plany i miejsce na 7 budynków w ramach Airport City Gdańsk. Jednak sytuacja na rynku biurowym ze względu na pracę zdalną skomplikowała się i nie jest tak komfortowa jak przed pandemią. Natomiast patrzymy na ten projekt w długim okresie. Jak wynajmiemy ok. 80% powierzchni Alphy, zaczniemy się koncentrować na kolejnym budynku, już dzisiaj przygotowujemy postępowania przetargowe.
To bardzo innowacyjny projekt. Co było jego inspiracją?
Wszystkie pomysły już ktoś zrealizował. Wystarczy jeździć po Europie i po świecie i podglądać najlepszych. Tego typu projekty są realizowane na dużych (20-30 mln pasażerów rocznie i więcej) lotniskach, a nie na takich jak nasze. Przypomnę, że myśmy mieli w szczycie ponad 5 mln podróżnych. Ludzie, którzy zajmują się lotniskami, znają się zazwyczaj na lotnictwie, a rynek nieruchomości to zupełnie inny rynek. Naturalne jest więc, że specjaliści od lotnisk boją się takich projektów. My się nie boimy, idziemy w takie projekty i zwykle jesteśmy prekursorami. Dzisiaj lotniska są w bardzo złej sytuacji i domyślam się, że projekty związane z nieruchomościami komercyjnymi ratują szczególnie duże porty.
To prawda, cały czas jesteśmy w momencie wychodzenia z kryzysu.
Tak, od dwóch lat.
Gdańskie lotnisko w 2021 roku miało ponad 2 mln pasażerów. To dużo jak na kryzys?
Skończyliśmy rok 2021 z wynikiem ok. 2 200 000 pasażerów. Cieszymy się, że ta liczba rośnie, ale pamiętamy, że to nadal 40% tego, co było w szczycie, czyli przed pandemią, w 2019 roku. Można powiedzieć, że minęliśmy szorowanie po dnie, ale dalej jesteśmy w głębokim kryzysie i czekamy na polepszenie się warunków sanitarno-epidemicznych, co niestety, jak Pani wie, się nie dzieje. Gdybym porównał nas do stycznia ubiegłego roku, to jesteśmy teraz dokładnie w tym samym punkcie, miniony rok nie posunął nas do przodu.
Mimo kryzysu, Port Lotniczy Gdańsk, bardzo angażuje się w pomorską kulturę i sport.
Oprócz tego, że jesteśmy dla naszych mieszkańców, turystów z Polski i zagranicznych oraz dla firm, które lokują na Pomorzu swoje biznesy, wspieramy również kulturę i sport. Robimy to, żeby rosła jakość życia w regionie. Mamy negatywne wyniki finansowe, jesteśmy w kryzysie, ale nie przerywamy wsparcia naszych miast, staramy się nie obniżać jakości życia, bo wiemy, że pandemia przeminie, a jakość życia mieszkańców to coś, co przyciąga ludzi i z tego nie można rezygnować. To jest wartość, którą wypracowaliśmy przez lata.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.




















