Podkarpacie zimą – raj dla miłośników narciarstwa

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Radosław Wierzbiński – Tarnica

Zimowy sezon zbliża się wielkimi krokami. Wszyscy narciarze i skitourowcy spragnieni śnieżnego szaleństwa skierują się w góry, by czerpać pełnymi garściami z atrakcji jakie zapewniają stoki i trasy narciarskie. Podkarpacie jest pełne miejsc, które dostarczą rozrywkę tego typu, a dzięki swojej różnorodności, każdy, nawet najbardziej wymagający wielbiciel zimowych sportów, znajdzie tutaj coś dla siebie.

 

Entuzjaści wyciągów z rozwiniętą infrastrukturą i odpowiednią bazą noclegowo-gastronomiczną zachwycą się nowoczesnymi wyciągami. Miłośnicy turystyki narciarskiej, którzy od przygotowanych i ratrakowanych stoków wolą dziewicze trasy kuszące spokojem i widokami zapierającymi dech w piersiach, odnajdą się na mało uczęszczanych szlakach, gęsto przecinających podkarpackie lasy. Za to wielbiciele nie tylko sportów, ale także rozrywek umysłowych dowiedzą się, że Podkarpacie jest miejscem narodzin polskiego narciarstwa, bo to właśnie tutaj “wyprodukowano” pierwsze w Polsce narty.


Reklama

 

Krzysztof Koczera – Wschód Słońca na Połoninie Wetlińskiej

 

Białe szaleństwo na stokach

 

Jedną z najpopularniejszych podkarpackich miejscowości wśród narciarzy są Ustrzyki Dolne, nazywane także Zimową Stolicą Podkarpacia. Znajdują się tam stoki Gromadzyń, oferujący wyciągi orczykowe oraz talerzykowe, kompleks Laworta Ski, który posiada największy w Bieszczadach wyciąg krzesełkowy, a także wyciąg Mały Król. W niedużej odległości od Ustrzyk Dolnych znajduje się również wyciąg Arłamów. Stoki narciarskie znajdziemy także w wielu innych miejscowościach, między innymi w Weremieniu, Kalnicy oraz w Przemyślu. Wymaganiom miłośnikom jazdy w stylu slow sprosta natomiast Rusinowa Polana w Dwerniczku, najstarsze gospodarstwo turystyczne w Polsce. Odwiedzający mogą nie tylko skorzystać z kameralnego stoku znajdującego się na polanie obok pensjonatu, ale również spróbować swoich sił w skiringu, czyli jeździe na nartach za… koniem! Beskid Niski również oferuje wiele miejsc, gdzie miłośnicy sportów zimowych mogą spędzić czas wolny. Są to między innymi wyciągi na Chyrowej, Mareszce czy w Puławach Górnych.

 

Bezdroża idealne na narty

 

Wszyscy zmęczeni gwarem na stokach odnajdą się na zaśnieżonych oraz zalesionych podkarpackich trasach i szlakach. Ukształtowanie tutejszego terenu sprzyja ski-touringowi, biegom na nartach czy plasującym się pomiędzy tymi dwiema aktywnościami backcountry, nazywanym też narciarstwem śladowym lub przełajowym. Krainy Podkarpacia są idealne do odkrywania nowych tras samodzielnie, jednak można również skorzystać z tras już wytyczonych, jak na przykład tych w Ustjanowej Górnej, Mucznem oraz w Wetlinie. Ski-touring czy wyprawy na rakietach śnieżnych po zalesionych terenach Bieszczad, Beskidu Niskiego oraz Roztocza to rodzaje aktywności, które z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością. Miłośnicy takich sportów cenią sobie spokój na trasie, piękne widoki, które zapewniają okoliczne wzgórza i lasy oraz, dzięki różnorodności ukształtowania terenu, mniej lub bardziej wymagające ścieżki do przebycia. Zanim wybierzemy się na taką wyprawę należy jednak pamiętać, że trasy te są najczęściej nieoznakowane i nie patrolowane, więc należy się do nich dobrze przygotować.

 

Tomasz Okoniewski – Kolejka Cisna Majdan

 

Uwarunkowanie… historyczne

 

Okolice Bieszczad to idealne miejsce dla wielbicieli turystki narciarskiej nie tylko ze względu na ukształtowanie terenu, warunki atmosferyczne czy rozwiniętą infrastrukturę stoków. Dużą rolę odgrywa tutaj także historia, bo Podkarpacie to także miejsce narodzin polskiego narciarstwa. Właśnie tutaj, dokładnie w Cieklinie koło Jasła wykonano pierwsze w Polsce narty. W 1888 roku, w okolicznych lasach polował Stanisław Barabasz, polski architekt i pedagog, uznawany (słusznie) za prekursora polskiego narciarstwa. Głębokie śnieżne zaspy nie ułatwiały poruszania się po tamtejszym terenie – aby pomóc sobie w polowaniu, Barabasz zlecił wykonanie stelmachowi z okolicznego dworu sprzętu na wzór tego skandynawskiego i syberyjskiego. Były to dwie deski  z zaostrzonym i wygiętym końcem wystrugane z drewna jesionu oraz buku, przywiązane do stóp prawdopodobnie sznurkiem. Obecnie w Cieklinie znajduje się Muzeum Narciarstwa imienia Stanisława Barabasza, gdzie oprócz poznania szczegółów historii pierwszych nart na ziemiach polskich można obejrzeć jedną z największych kolekcji sprzętu narciarskiego w Polsce.

Fot. Krystian Kłysewicz

Reklama